• facebook
  • rss
  • Kafka przy kawce

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 30/2015

    dodane 23.07.2015 00:00

    Antykwariat w Gliwicach. Jest tu specjalnie urządzony pokoik dla dzieci, gdzie mogą pobawić się, gdy rodzice przeglądają książki, siedząc na wygodnej kanapie.

    Do wejścia zachęcają okładki książek wystawionych w okiennych witrynach i zieleń przyciągająca uwagę przechodniów. Wewnątrz antykwariatu-księgarni przy ul. Plebańskiej wygodne stare kanapy, ciepłe światło zapalonych lampek, cicho sącząca się muzyka… I regały zapełnione od góry do dołu książkami.

    To najstarszy antykwariat w mieście. Od 2013 roku prowadzi go Aleksandra Tracz. Przed laty (wtedy na innej ulicy) było to jej ulubione miejsce, gdzie wydawała całe swoje kieszonkowe na książki. Dziś pomieszczenie już nie przypomina tamtego antykwariatu, bo czasy się zmieniły, a z nimi również rynek księgarski. – Zawsze nam się marzył antykwariat połączony z kawiarnią. Organizowanie wieczorów autorskich i innych spotkań – mówi o planach ich trzyosobowego zespołu. – Razem tworzymy to miejsce, to nie jest wizja jednej osoby – podkreśla. Księgarnię prowadzi razem z Danielem Gizickim, a kawiarnią zajmuje się jego siostra, Katarzyna Gizicka.

    Wcześniej antykwariat mieścił się przy ul. Wieczorka. Na Plebańską, małą uliczkę odchodzącą od rynku, przenieśli się prawie dwa lata temu. Od początku tego roku miejsce to żyje jeszcze innym rytmem. Odbywają się tu spotkania autorskie, wieczorki poetyckie, koncerty. I ze spotkania na spotkanie przychodzi coraz więcej osób.

    Sprzedać i kupić następną

    Znajdziemy tu na półkach zarówno stare książki, jak i nowości. Jest też antykwariat muzyczny z płytami CD i winylowymi, te starsze cieszą się największym zainteresowaniem. Jeśli chodzi o skupowane książki, to rok wydania nie ma dużego znaczenia. – Przyjmujemy też najnowsze wydania. Książki, które zostały przeczytane i nie są już w domu potrzebne, bo przecież nie wszyscy je zbierają. Czasami ktoś po przeczytaniu nie odkłada ich na półkę, tylko sprzedaje i może kupić sobie kolejną książkę – mówi Aleksandra Tracz. – Mamy też starsze wydania, przedwojenne. Jak ktoś przyniesie coś ciekawego z tego okresu, zawsze kupujemy. Bardzo cieszą mnie te stare i rzadkie rzeczy. Jest ich już coraz mniej i coraz rzadziej do nas trafiają. Ale zdarzają się – niedawno mieliśmy Biblię z XVII wieku w pięknym stanie – dodaje.

    Znajdziemy tu też przedwojenne i współczesne mapy. Co ciekawe, zainteresowaniem cieszą się również te z lat 70. i 80., tym bardziej że są to mapy miast dziś już zupełnie nieaktualne. Antykwariat przyjmuje również pocztówki, ale tylko przedwojenne.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół