• facebook
  • rss
  • Obiady na 365 dni roku

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 29/2015

    dodane 16.07.2015 00:00

    Caritas w Zabrzu ma już jadłodajnie we wszystkich dzielnicach. Prowadzi je w ścisłej współpracy z miastem.

    To efekt wygranego przetargu, ogłoszonego w ubiegłym roku przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. – Przez pierwsze półrocze mieliśmy pięć jadłodajni, ale widzimy, że potrzeby są coraz większe. A ponieważ ludzie są zadowoleni z naszej oferty, dlatego rozszerzamy działalność – mówi Krystian Bajer, dyrektor caritasowego Domu Dziennego Pobytu „Rodzina” w Zabrzu-Porembie, który zajmuje się jadłodajniami. Na początku lipca otwarte zostały dwa nowe punkty rozdawania obiadów – w oficynie przy ul. 3 Maja i w Zabrzu-Rokitnicy, na terenie sanktuarium szensztackiego. W połowie lipca w centrum, gdzie potrzeby są największe, ruszą kolejne dwa. Posiłki gotowane są głównie w kuchni w Zabrzu-Biskupicach, skąd rozwożone są do jadłodajni, a także do domów osób potrzebujących.

    Druga kuchnia znajduje się na Zandce, ale ona pracuje dla żłobków, przedszkola, szkoły, a tylko częściowo na rozwóz do domu. W Biskupicach trwa właśnie remont budynku, gdzie powstanie kolejna kuchnia. – Gotujemy siedem dni w tygodniu od szóstej do dziesiątej. Po załadunku przygotowujemy produkcję na następny dzień. A jest co przerabiać i trzeba dużo pracować siłowo. Ale mamy młodą kadrę, zespół jest bardzo zgrany, wszyscy się starają – wyjaśnia Teresa Czaja, kierowniczka kuchni w Biskupicach. – Jak wyjeżdżam o dziesiątej, to do wpół do drugiej jestem na trasie non stop. Później trzeba termosy wziąć z jadłodajni do domu na Porembie, tam je myjemy i rano o 7.00 z powrotem przywozimy do kuchni – mówi pan Piotr, jeden z trzech kierowców rozwożących obiady. W obsłudze całości pracuje w sumie 35 osób. – Przyznawaniem darmowych posiłków zajmuje się Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Tam trzeba się udać, złożyć wniosek i po zakwalifikowaniu otrzymuje się bon, z którym należy zgłosić się do jadłodajni. Obecnie wydajemy 750 darmowych jednodaniowych obiadów przez wszystkie dni roku, które są finansowane przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie – informuje K. Bajer. – Dowozimy także obiady do około 145 mieszkańców miasta. Część tych rozwożonych obiadów jest darmowa, jeśli ktoś kwalifikuje się do takiej pomocy. Ale mamy też grupę osób, która wykupuje sobie dwudaniowy obiad z dowozem do domu w cenie 8,5 zł. Do tych obiadów gmina również dopłaca. Są one przeznaczone dla osób starszych, niesamodzielnych, potrzebujących takiej pomocy.

    Mimo że obiady płatne i darmowe są zróżnicowane, kuchnia stara się, żeby wszystkie były urozmaicone. Są nawet deserowe dodatki. – Dbamy o zdrowie i podniebienie. Poprzez jadłodajnie możemy też być bliżej ludzi potrzebujących i lepiej ich rozumieć. A wszystko, co robimy w naszej „Rodzinie” – robimy dla ludzi i z miłości do nich – deklaruje K. Bajer.

    Płatne obiady zamawia się bezpośrednio w kuchni w Biskupicach, tel. 32 274 74 06. Są one rozwożone od poniedziałku do piątku. Wnioski o darmową pomoc żywnościową na każdy dzień roku, także w weekendy i święta, składa się w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Zabrzu, ul. 3 Maja 16.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół