• facebook
  • rss
  • Straty większe, niż zakładano

    Marta Kost, PAP

    dodane 09.07.2015 23:00

    - Jestem za powiązaniami pionowymi sektora wydobywczego z sektorem przetwórczym, czyli energetycznym - mówi Zygmunt Łukaszczyk, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego

    Prognozowana strata finansowa netto Katowickiego Holdingu Węglowego za pierwsze półrocze 2015 roku wyniesie ok. 114,6 mln zł. Tak wynika z danych spółki. To więcej o 43 mln zł, niż zakładał trwający program restrukturyzacji KHW.

    Jak wyjaśniał podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes holdingu Zygmunt Łukaszczyk, główne przyczyny tej sytuacji to załamanie się rynku zbytu węgla oraz znaczący spadek cen, będący konsekwencją spadku cen na rynkach do poziomu poniżej 60 dolarów za tonę, ale też polityką cenową konkurencji krajowej.

    Z. Łukaszczyk wskazał jednocześnie, że uzyskane w stosunku do pierwotnego planu dodatkowe oszczędności (na ok. 77 mln zł) poskutkowały tym, że holding zapobiegł możliwym większym stratom wynikającym z bardzo trudnej sytuacji rynkowej.

    Konferencja prasowa, która miała miejsce w czwartek w siedzibie Katowickiego Holdingu Węglowego, dotyczyła wprowadzenia zmian w sektorze holdingu oraz szczegółowego planu naprawczego na lata 2015-2020.

    Katowicki Holding Węglowy S.A. jest jedną z trzech spółek największych w Polsce. Grupuje on cztery kopalnie węgla kamiennego: KWK "Wieczorek", KWK "Wujek", KWK "Mysłowice-Wesoła" i KWK "Murcki-Staszic". Położone są głównie na terenie Katowic, Mysłowic i Rudy Śląskiej.

    - Założeniem na rok 2016 jest, aby KHW mogła być spółką, która generuje dodatni wynik finansowy - mówi Zygmunt Łukaszczyk, prezes zarządu KHW. - Naczelną zasadą zarządu i osób, które uczestniczą w tym procesie, jest, aby wydobywać to, co jest najlepsze w KHW, zarówno pod kątem węgla grubego, jak i miału.

    Główne zmiany, które już się dokonały, to przekazanie Ruchu "Mysłowice" do Spółki Restrukturyzacji Kopalń wraz z 285 pracownikami, oraz Ruchu "Boże Dary" wraz z 483 pracownikami. O 9 proc. został zmniejszony stan załogi, a do końca tego roku ma zostać zmniejszony jeszcze o 2000 osób. Wypłaty dla pracowników będą w normalnym terminie, mimo iż sytuacja sprzedaży węgla się pogarsza. Przyszłość kopalń jest związana z tym, co dzieje się na rynku.

    Prezes KHW zadeklarował, że jest zwolennikiem pionowego połączenia sektora wydobywczego z sektorem energetyki. - Wtedy mamy do czynienia z rzeczywistym łańcuchem wartości: od nośnika energii, jakim jest węgiel, po gniazdko, czyli ostatniego odbiorcę - mówił. - Dzisiaj musimy patrzeć na taką ucieczkę do przodu, aby znaleźć możliwości do pójścia w kierunku powiązań kapitałowych KHW.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół