• facebook
  • rss
  • Być może był tu Bytomir

    Bogusław Tracz

    |

    Gość Gliwicki 28/2015

    dodane 09.07.2015 00:00

    Bytom. Według legendy książę Kazimierz Odnowiciel, który około 1040 roku w drodze powrotnej do Krakowa wraz z oddziałem rycerzy przejeżdżał przez Śląsk, chciał zatrzymać się i odpocząć w okolicach lasu miechowickiego, gdzie znajdował się gród zwany Białobrzezie.

    Wmiejscu, gdzie stać powinna drewniana palisada, ujrzał jednak tylko zgliszcza. Gdy zdumiony książę zapytał jednego z rycerzy, co się stało, ten odpowiedział: – Był tu nieprzyjaciel, książę czeski. Kiedy dojechali do resztek zabudowań i spotkali ocalałych mieszkańców, rycerz ów zapytał przerażonych tubylców: – Był tu nieprzyjaciel? Ci zaś odpowiedzieli mu: – Był tu! Wtedy młody książę miał orzec, że gród ten winien być odbudowany i nazwany Byłtu, co później w Bytum przekształcono. Tyle legenda.

    Wiele źródeł historycznych

    Po raz pierwszy nazwa miasta (w brzmieniu Bitom) pojawia się na początku XII wieku, m.in. w dokumentach wystawionych w latach 1123–1125 przez legata papieskiego Idziego, w których potwierdził on nadania i przywileje dla opactwa benedyktyńskiego w podkrakowskim Tyńcu. Podobny zapis znajduje się w tzw. bulli projekcyjnej – dokumencie wystawionym w 1136 roku przez papieża Innocentego II dla arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, w której zamieszczono 410 nazw miejscowych i osobowych. Również ta sama nazwa pojawia się na XII-wiecznym tympanonie fundacyjnym, zwanym tympanonem Jaksy, który latem 1962 roku odnaleźli robotnicy, rozbierający część budynków przylegających do Arsenału Miejskiego we Wrocławiu. Znaleziskiem okazało się półkoliste nadproże, pochodzące z kościoła z podwrocławskiego Ołbina, wykute w piaskowcu ok. 1162 roku. Widnieje na nim Chrystus w owalnej ramie, tzw. mandorli, siedzący na tęczy i trzymający w rękach otwartą księgę. Po jego prawej stronie stoją Bolesław Kędzierzawy z synem Leszkiem, trzymający model kościoła św. Małgorzaty w Bytomiu, z widocznym napisem Bitom. Po lewej stronie Chrystusa stoi Jaksa z żoną Agatą, trzymający miniaturę kościoła św. Michała na Ołbinie. Ponieważ w łacinie średniowiecznej stosowano wymiennie „i” zamiast „y” i odwrotnie, Bitom pojawia się w źródłach łacińskich również jako Bytom, a z czasem w wersji zgermanizowanej Bythom, skąd już blisko do niemieckiego Beuthen.

    Badania nawet w Watykanie

    Profesor Jan Drabina, który w poszukiwaniu informacji o najstarszych dziejach Bytomia przeprowadził kwerendy w Archiwum Watykańskim, w regestach papieża Mikołaja IV z 1290 roku odnalazł wzmianki o Bitomiu. Z kolei w analogicznych regestach papieża Marcina V widnieje zapis Bythom. W bulli papieża Bonifacego IX z 13 listopada 1389 roku pojawia się już swojsko brzmiący Bytom. Z kolei w nieco wcześniejszym dokumencie, wystawionym w 1315 roku w Krakowie przez kancelarię Władysława Łokietka, widnieje zlatynizowana nazwa Bythonia. Półtora wieku później Jan Długosz w księdze beneficjów diecezji krakowskiej posługuje się nazwami Bithom oraz Bythom. W czasach nowożytnych upowszechnia się polskie Bytom wraz z niemieckim Beuthen. Walenty Roździeński, w jednej osobie hutnik i poeta barokowy, w swoim poemacie „Officina ferraria” z 1612 roku tak opisuje leżące w pobliżu tej miejscowości złoża rud srebra: „Tym kruszcem przedtym Bytom, póki był nie zginął/ Srebrnym był zwan Bytomiem i tak wszędy słynął/ W którym – mając srebra dość – mieszczanie k ozdobie/ Srebrne stopnie stawiali u swych łożnic sobie”. Wreszcie Józef Lompa w wydanym w 1847 roku w Głogówku „Krótkim rysie jeografii Szląska dla nauki początkowej” wymienia Bytom oraz bardziej śląsko brzmiący Bytóm. Autorzy niemieccy w tym samym czasie używają już prawie wyłącznie zgermanizowanej formy Beuthen. Niemiecki historyk Friedrich Gramer, autor monografii miasta wydanej 1863 roku, podając polskie, łacińskie i niemieckie formy nazwy, twierdzi, że jej znaczenie wywodzi się od słowiańskiej formy byt (być), co tłumaczy jako miejsce pobytu tożsame z łacińskim mansio, jak w starożytnym Rzymie określano niewielkie osady powstające przy uczęszczanych drogach. Podobnie Heinrich Adamy, niemiecki geograf i językoznawca, w dziele o nazwach miejscowych na Śląsku wydanym w 1888 roku we Wrocławiu wymienia dwie pierwotne nazwy miasta: Bytom oraz Biton, tłumacząc ich znaczenie jako „miejsce bytowania» lub „siedzibę”. Z kolei polscy XX-wieczni językoznawcy uważają, że jest to nazwa dzierżawcza, utworzona od właściciela lub pierwszego zasadźcy miejscowości, którym mógł być np. Bytomir i tym samym Bytom miałby oznaczać gród Bytomira, podobnie jak Radom to gród Radzima czy też Radomira. Jedna teoria nie wyklucza drugiej, ponieważ w imieniu Bytomira zawarty jest źródłosłów być (byt), przywoływany 100 lat wcześniej przez Freidricha Gramera. Tak więc być może legenda przywołana na początku zawiera jakieś ziarno prawdy. Autor jest doktorem historii, pracownikiem oddziału IPN w Katowicach

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół