• facebook
  • rss
  • Nie musimy liczyć na własne siły

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 21/2015

    dodane 21.05.2015 00:50

    Sanktuarium Macierzyństwa NMP. – Niedawno urodziło się dziecko, o które modliliśmy się podczas nowenny przez kilka miesięcy – mówi ks. Romuald Kokoszka, proboszcz parafii w Zbrosławicach. To nie pierwsze, wyproszone pod figurą rodem z austriackiego Imbach

    Znana jest też historia małżeństwa, które w 2011 roku przyjechało do Zbrosławic na odpust, bo słyszało o modlitwie za kobiety, które nie mogą doczekać się potomstwa. – Spotkali mnie po nieszporach i zapytali, czy mogę się modlić w ich intencji. Powiedziałem, że tak, ale pod warunkiem, że będziemy modlić się razem, że umówimy się na jakąś godzinę, kiedy będziemy o tym pamiętać. Bo to nie może być tak, że ktoś prosi o modlitwę i ma święty spokój. Wtedy nic z tego nie będzie – opowiada ks. Roumald Kokoszka. Nie minął rok i dotarła do niego informacja, że dziecko się urodziło, a za kolejny rok rodzice przyjechali z nim na odpust.

    W cesarskim stroju

    Kult Matki Bożej Zbrosławickiej, Matki Macierzyństwa, rozwinął się wokół niewielkiej, 43-centymetrowej drewnianej figurki. – Wiele jest wizerunków maryjnych na terenie Polski, ale ten jest unikatowy – tłumaczy Anna Szadkowska, diecezjalny konserwator zabytków. – To przedstawienie w typie marionety, wykonane na wzór lalek teatralnych. Figura ma głowę i ręce montowane w taki sposób, żeby można nimi poruszać. Ze źródeł historycznych wiemy, że przywędrowała do nas aż z terenów austriackich, dlatego jest taka nietypowa. Na naszych ziemiach podobna występuje jeszcze tylko w Brzegu. Tego typu figurki były rozpowszechnione w XVII i XVIII wieku przede wszystkim na terenie Włoch, Austrii, Belgii i Niemiec. Były wyposażone w piękne stroje, ubierane w duchu epoki baroku. Wtedy królowały bardzo ozdobne szaty, więc podobnie zdobiono figury Madonny, z perukami z naturalnych włosów.

    Matka z dzieckiem

    Figura Najświętszej Maryi Panny Zbrosławickiej jest cennym zabytkiem i ważnym przedmiotem kultu, z którym związana jest bogata historia. – Pierwotny tytuł tej figurki to Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus przy Sercu. Tak też jest napisane w aktach – mówi ks. Romuald Kokoszka. Matka Boża trzyma w ręce berło królewskie, a Pan Jezus jabłko z krzyżykiem. W 1707 roku figurka została znaleziona przez będącą w stanie błogosławionym księżnę Marię Petronelę von Darmstadt z d. Stockmans w klasztorze dominikanek w Imbach w Austrii.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół