• facebook
  • rss
  • Wcześniej po pomoc

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 19/2015

    dodane 07.05.2015 00:00

    – Preferowany obecnie model lekarza to lekarz neutralny moralnie, religijnie, z ograniczonym światem wartości i sumienia – powiedział prof. Bogdan Chazan w Gliwicach.

    Gość Konwentu Duszpasterstwa Rodzin mówił o klauzuli sumienia i praktycznych jej konsekwencjach dla lekarzy, pielęgniarek i położnych. – Jego decyzje, postawa sprzed roku, bardzo odważna i potrzebna dzisiejszej medycynie to wzór dla innych, dla wielu lekarzy, którzy czasem boją się publicznie deklarować jako ci, którzy bronią życia, są przeciw aborcji, antykoncepcji hormonalnej i innym procedurom przeciw życiu – mówi Michał Jurkiewicz, razem z żoną Katarzyną odpowiedzialny za Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Gliwickiej, które zorganizowało spotkanie.

    Sumienie jest niepodzielne

    – Preferowany obecnie model lekarza to lekarz neutralny moralnie, religijnie, z ograniczonym światem wartości i sumienia. Sprowadzony do agencji usługowej wykonującej zlecenia. To nie jest zgodne z naszym powołaniem. Lekarz nie jest do wynajęcia do wszystkiego – powiedział prof. Bogdan Chazan, odnosząc się do odwołania go przed rokiem za odmowę aborcji ze stanowiska dyrektora Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie, którym zarządzał przez 10 lat.

    – Pytany, jako kto podpisałem odmowę wykonania aborcji, lekarz czy dyrektor, usiłowałem wytłumaczyć, że i jako lekarz, i dyrektor, i człowiek, bo sumienie jest niepodzielne. Nie można zostawić go w domu, jak idzie się do pracy. Sumienie ma się jedno – stwierdził. Uważa, że jest sporo lekarzy, którzy są „za życiem”, ale nie zawsze się z tym ujawniają, bojąc się ostracyzmu w środowisku lekarskim, ośmieszania, niesprawiedliwego traktowania. Ponieważ większość uczestników spotkania to byli doradcy życia rodzinnego, prof. Bogdan Chazan miał też wykład na temat płodności. – To jest dziś niezwykle ważny temat dla nas, którzy na co dzień spotykamy się z narzeczonymi czy małżeństwami – stwierdza Michał Jurkiewicz. – Mówię tu nawet o ekologii płodności, żeby wskazywać konkretne postawy, niezależnie od wyznawanych wartości i wiary. Chodzi o jasne pokazanie, że prawda odnośnie do życia jest tylko jedna: nikt nie ma prawa go odbierać. Trzeba też poszerzać wiedzę wśród młodych osób, w jaki sposób nie szkodzić swojej płodności. To powinno mieć znaczenie dla wszystkich – niezależnie od wyznawanych wartości – którym zależy na demograficznej przyszłości kraju – zauważa.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół