• facebook
  • rss
  • Modlitwa płynie nad polami

    Mira Fiutak

    dodane 04.05.2015 09:00

    Rozpoczął się maj, a wraz z nim nabożeństwa majowe. Przejeżdżając przez różne, zwykle mniejsze miejscowości można zauważyć modlących się przy kapliczkach i przydrożnych krzyżach. Chcemy poznać i opisać te miejsca.

    Na początek piszemy o kilku z nich. Wiemy, że jest ich więcej, dlatego prosimy o nadsyłanie przez cały maj do redakcji zdjęć przydrożnych lub przydomowych kapliczek czy innych miejsc, gdzie poza kościołem odprawiane są nabożeństwa majowe. Będą stopniowo pojawiały się w naszej fotogalerii. Na koniec zobaczymy, jak wiele takich miejsc jest w naszej diecezji. Zdjęcia z krótkim opisem należy przesłać na adres: gliwice@gosc.pl.

    Jankowice, Ruda Kozielska, Stodoły i Kolonia Renerowska

    W parafii w Rudach takie nabożeństwa odbywają się w kilku miejscach – w Jankowicach, Rudzie Kozielskiej, Stodołach i Kolonii Renerowskiej. – To inicjatywa ludzi i wynika z ich potrzeby, bo te miejscowości od kościoła w Rudach dzieli od 3 do 6 kilometrów. Więc modlą się u siebie przy przydrożnych kapliczkach – mówi proboszcz ks. Rafał Wyleżoł. – Dbają o nie, ozdabiają. Jestem im wdzięczny, są tam u siebie takimi przekazicielami wiary, bo modlą się i starsi, i dzieci. Przychodzą codziennie na wyznaczoną godzinę z „Drogami do Nieba”, śpiewają i to żyje – opowiada.

    Modlitwa w kaplicy św. Izydora w Jankowicach   Modlitwa w kaplicy św. Izydora w Jankowicach Mira Fiutak /Foto Gość Nie zawsze nabożeństwa odbywają się przy kaplicach maryjnych. Na przykład w Jankowicach kapliczka poświęcona jest św. Izydorowi Oraczowi, a w Rudzie Kozielskiej – św. Urbanowi.

    Nabożeństwa są tutaj od zawsze

     W Jankowicach kaplica znajduje się w centrum miejscowości (poniżej galeria zdjęć). Chociaż na pierwsze nabożeństwo majowe przyszło niewiele osób, przez otwarte drzwi słychać było mocny, równy śpiew. Bardzo przydaje się męski głos pana Gintera Depty, który opiekuje się kaplicą od 1966 roku. Przez 20 lat śpiewał w chórze. Zaczynał już w szkole podstawowej, potem był chór kościelny, próbował swoich sił nawet w rudzkim Chórze Rogera.

    – Nabożeństwa są tutaj od zawsze, odkąd stoi ta kapliczka – mówi Ginter Depta. Zna tu każdą deskę. Razem z innymi mężczyznami z Jankowic odnawiał ją, wykonywał różne remonty. Największym wyzwaniem był dach. Wtedy dokładnie rozebrali poszczególne elementy i chociaż starannie je przeglądali, na żadnym z nich nie znaleźli daty budowy kaplicy. Pozostały tylko przekazy rodzinne mówiące o tym, że została postawiona w 1902 roku przez jednego z mieszkańców w dowód wdzięczności za urodzenie córki.

    Krystyna i Ginter Deptowie opiekują się kaplicą. Pani Krystyna od tego roku prowadzi nabożeństwa majowe, a pan Ginter troszczy się o kaplicę od 1966 r.   Krystyna i Ginter Deptowie opiekują się kaplicą. Pani Krystyna od tego roku prowadzi nabożeństwa majowe, a pan Ginter troszczy się o kaplicę od 1966 r. Mira Fiutak /Foto Gość Kaplicę utrzymuje cała miejscowość. Raz do roku żona pana Gintera, Krystyna Depta przechodzi po wszystkich domach i zbiera składkę. To ona od tego roku jest odpowiedzialna za nabożeństwa majowe. – Zastąpiłam panią Sładkową, która przez lata je prowadziła. Teraz ze względu na słabszy wzrok musiała to oddać – mówi. Wcześniej w Przeryciu pani Krystyna była odpowiedzialna za adoracje. – Półtorej godziny siedziałam, żeby przygotować adorację, która trwała godzinę – opowiada. – Bo to naprzód wszystko trzeba dokładnie zaplanować, co będziemy śpiewać, jakie pieśni – dodaje mąż. 

    Kaplicę zwieńcza wieżyczka. – Dzwon pochodzi z 1817 roku. Kiedyś służył we wsi, do zwoływania ludzi, jak był jakiś kataklizm – wspomina Ginter Depta. Podkreślają też udział sołtysa, Henryka Machnika w utrzymaniu tego miejsca i w odtwarzaniu historii ich miejscowości. Na tyłach kaplicy stoi rzeźba rycerza Janika, mitycznego założyciela Jankowic.

    – Ta kaplica to takie centralne miejsce we wsi – mówi pani Krystyna. Przez cały maj są nabożeństwa majowe, w październiku – Różaniec, a na św. Izydora – odpust. Wtedy odprawiana jest tu Eucharystia, po której wyrusza procesja po polach. 

    Laryszów, Wesoła i Potępa

    Kapliczka w Laryszowie znajduje się na terenie parafii św. Floriana w Miedarach. Pochodzący z XIX wieku obiekt jest usytuowany w środkowej części głównej drogi biegnącej przez miejscowość. Nabożeństwa majowe są tam odprawiane codziennie o godz. 18.00 poza niedzielą.

    Na zabytkowy obiekt można natrafić również, zjeżdżając z trasy między Potępą a Kotami. W miejscowości Wesoła na skraju lasu stoi ogrodzona niskim płotkiem XVIII-wieczna kapliczka maryjna. Wzniesiono ją dla upamiętnienia ofiar zarazy tyfusu głodowego z 1737 roku. Nabożeństwo majowe zostanie tam odprawione 17 maja o 15.00.

    Także w samej Potępie przy głównym skrzyżowaniu znajduje się niezwykła kaplica Grobu Chrystusa. Więcej o jej historii przeczytasz TUTAJ. Poniżej znajdziesz też galerię zdjęć z jednego z nielicznych takich obiektów w Polsce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół