• facebook
  • rss
  • Zniszcz ręce

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 16/2015

    dodane 16.04.2015 00:00

    Biegacze, koniarze i motocykliści przemierzali zabrzańskie drogi i przekazywali pałeczkę w „Sztafecie miłosierdzia”.

    Tą pałeczką była biała flaga z wyrysowanymi dłońmi z sercem i słowami: „Boże, daj, abym mógł umrzeć z rękami zniszczonymi przez miłosierdzie”. W ten sposób zainicjowana została „Sztafeta miłosierdzia”. Zorganizował ją ks. Rafał Przybyła, wikary parafii św. Józefa w Zabrzu, przy wsparciu Stowarzyszenia Miłośników Koni „Hubertus”, którego jest prezesem. – Zapisanych biegaczy było 40, koniarzy 17, a motocyklistów – trudno policzyć – może 30 osób, jeśli nie więcej – mówi. Sam wystąpił na koniu w mundurze III Pułku Ułanów Śląskich, którego jest kapelanem, pełni też funkcję diecezjalnego duszpasterza miłośników koni. Akcja rozpoczęła się przy kościele św. Józefa i tu się zakończyła. Najpierw wyruszyli biegacze, którzy przemierzyli trasę ok. 5 km do Kąpieliska Leśnego.

    Tam przekazali flagę grupie na koniach, a ta z kolei w Stajni „Rancho Leśna” w Mikulczycach oddała ją motocyklistom. Ci przywieźli flagę z powrotem do kościoła św. Józefa. – Wzięłam udział we wszystkich trzech etapach, bo nie potrafiłam się zdecydować, który wybrać – mówi Jolanta Polednik, właścicielka Stajni „Rancho Leśna” i pracownik Caritas gliwickiej. – Jako tako umiem biegać i jeździć na koniu, a na motorach bardzo lubię, więc się dosiadłam. Jest to bardzo miłe, że takim zainteresowaniem to się cieszy i zgromadziło tylu ludzi. Wszystko, co łączy ludzi, co może służyć wspólnemu celowi, zawsze jest dobre. W sztafecie chodziło o zwrócenie uwagi na potrzeby działających w mieście organizacji. Biegaczom powierzony był dziecięcy oddział hematologii i onkologii zabrzańskiej kliniki oraz wspierającej go Fundacji „Iskierka”. Koniarze mieli zwracać uwagę na wartość i potrzebę hipoterapii, która organizowana jest przy stowarzyszeniu „Hubertus”. Natomiast motocyklistom polecona została idea wsparcia stowarzyszenia „Modlitwa i Czyn”, które buduje dom dla niepełnosprawnych w Biskupicach. Fundusze na ich działalność były zbierane podczas nabożeństwa ku czci Bożego Miłosierdzia, które odbyło się po przyjeździe motocyklistów. W oczekiwaniu na powrót sztafety można było napić się kawy, czynny był też mały kiermasz parafialny. A we wcześniejszych godzinach w tym samym miejscu stał ambulans do pobierania krwi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół