• facebook
  • rss
  • Życie niekompatybilne

    Klaudia Cwołek


    |

    Gość Gliwicki 13/2015

    dodane 26.03.2015 00:00

    Kampania „Niebieskie Zabrze”. – Wolałabym, żeby miało zespół Downa albo jeździło na wózku. Wtedy inni by widzieli, że jest niepełnosprawne – to dramatyczne wyznanie matki, której syn cierpi na autyzm. Jak je zrozumieć?


    Autyzm to niepełnosprawność ukryta, która nie ma widocznych objawów fizycznych. Dlatego dziecko nim dotknięte często jest oceniane jako niegrzeczne i niewychowane. To tylko potęguje cierpienie jego i rodziców – mówi Agnieszka Paluch, oligofrenopedagog z Zespołu Szkół Specjalnych nr 41 w Zabrzu.
– Jeżeli niepełnosprawność jest widoczna, to tolerancja naszego społeczeństwa na jakieś nietypowe zachowania jest o wiele większa niż w przypadku dzieci autystycznych, które są często bardzo ładne i wyglądają jak zupełnie zdrowe. A one na przykład podskakują, piszczą, obracają się wokół własnej osi, mogą podejść do obcej osoby i powiedzieć jej, że jest brzydko ubrana. Nie mają dystansu, nie czytają emocji i naszych kodów społecznych, nie czują, że pewnych rzeczy nie wypada, że nie wolno. Mówią to, co myślą, i nie rozumieją przenośni. Każdy może się spotkać na ulicy z takim zachowaniem – dodaje Agnieszka Kazimierska-Bauerek, również oligofrenopedagog i terapeuta integracji sensorycznej.

    To ona usłyszała kiedyś to dramatyczne wyznanie matki, która wolała by mieć dziecko z widoczną niepełnosprawnością.
Obie pracują w tej samej szkole i są inicjatorkami Kampanii „Niebieskie Zabrze”, którą organizują ZSS nr 41, Stowarzyszenie KONTAKT, Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna i Urząd Miasta.


    Jest jedna w każdej szkole


    – Pierwsza nasza akcja, która odbyła się w 2009 r., była informacyjna. Rozdawałyśmy wtedy ulotki o autyzmie w centrach handlowych. To było rok po tym, jak ONZ ogłosił 2 kwietnia Międzynarodowym Dniem Wiedzy o Autyzmie i chciałyśmy zwrócić na to uwagę w naszym mieście. Potem organizowałyśmy kolejne wydarzenia. Od 2009 r. w naszej szkole działa bezpłatny punkt informacyjno-konsultacyjny dla rodziców dzieci z autyzmem, nie tylko naszych uczniów – mówi Agnieszka Kazimierska-Bauerek. – A pomysł na Kampanię „Niebieskie Zabrze” wziął się stąd, że chciałyśmy z wiedzą o autyzmie dotrzeć do jeszcze większej liczby osób. W każdej szkole zabrzańskiej uczy się osoba z tym schorzeniem, one funkcjonują wśród zdrowych rówieśników, do których też chcielibyśmy dotrzeć, żeby im powiedzieć, jakie problemy mają ich niepełnosprawni koledzy i jak reagować na różne dziwne zachowania.


    Pochować oczekiwania


    Szacuje się, że autyzmem zagrożone jest jedno na 100 dzieci. Mówi się już, że to epidemia XXI wieku. W samym tylko Zabrzu od września do grudnia Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna wydała 32 orzeczenia, a nie są to kompletne dane, bo także inne ośrodki zajmują się diagnozą autyzmu.


    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół