• facebook
  • rss
  • Tajemnicze podwojenie istnienia

    Przemysław Kucharczak

    dodane 21.03.2015 14:47

    Pomnik Henryka Sławika i Józsefa Antalla odsłonili w Katowicach prezydenci Węgier i Polski.

    Nowoczesny w formie monument stanął przed Międzynarodowym Centrum Kongresowym. To dwie betonowe ściany, symbolizujące Sławika i Antalla, które chronią, osłaniają życie - rosnące pomiędzy nimi drzewa.

    Podobnie chronili życie innych ci dwaj przyjaciele, Węgier i Polak ze Śląska. W czasie II wojny światowej na Węgrzech ocalili co najmniej 5 tysięcy polskich Żydów, którym wydali fałszywe dokumenty.

    Utworzyli nawet sierociniec dla 100 żydowskich dzieci, nazywając go Domem Sierot Polskich Oficerów. Wszystkie te dzieci przeżyły wojnę.

    Bulwar w Budapeszcie dla Sławika

    - Drzewo jest symbolem kruchości ludzkiego życia. Wyrasta pomiędzy dwoma betonowymi murami, które symbolizują niezłomność postaw naszych bohaterów - tłumaczył ideę tego niefiguralnego pomnika Marcin Krupa, prezydent Katowic.

    Prezydent Bronisław Komorowski dodał, że ten monument upamiętnia nie tylko upamiętnia przyjaźń polsko-węgierską, ale też udział w niej Śląska.

    Aplauz zgromadzonych pod gmachem MCK Polaków i Węgrów, goszczących w Katowicach na Zjeździe Polsko-Węgierskim, wzbudziły słowa burmistrza pierwszej dzielnicy Budapesztu.

    Gabor Tamas Nagy zdradził, że już w kwietniu samorząd będzie rozpatrywał wniosek o nadanie imienia Henryka Sławika odcinkowi bulwarów nad Dunajem. - Brzeg Dunaju w Budapeszcie jest szczególnie słynny. Naziści zabijali tam w Uroczystość odsłonięcia pomnika Sławika i Antalla w Katowicach   Uroczystość odsłonięcia pomnika Sławika i Antalla w Katowicach Przemysław Kucharczak /Foto Gość czasie wojny swoich przeciwników, przede wszystkim Żydów. Teraz nazywamy odcinki nadbrzeża imionami osób, które pomagały ocalić ludzi z tej rzezi - wytłumaczył.

    Mówił też z pasją o tym, jak niezwykła była przyjaźń Sławika i Antalla, ludzi bardzo się od siebie różniących, którzy jednak świetnie współpracowali, bo tak nakazywała im wspólna, chrześcijańska tożsamość, nakazująca miłość bliźniego.

    Różniło ich pochodzenie, bo Antall był szlachcicem, a Sławik wywodził się spośród robotników. Antall był wykształcony, Sławik skończył tylko szkołę powszechną. Antall był konserwatystą, Sławik socjalistą.

    A jednak jeden z bez drugiego niewiele by zdziałali. Zostali też przyjaciółmi na śmierć i życie [Sławik przesłuchiwany przez Niemców wziął całą "winę" na siebie - w ten sposób sam zginął, ale ocalił Antalla - przyp. autora].

    Nowy symbol przyjaźni

    - Przyjaźń istnieje między dwoma ludźmi albo dwoma narodami. I w ten sposób powstaje to tajemnicze podwojenie istnienia. Gdyby tu stanął tylko pomnik Sławika lub tylko pomnik Antalla, widzielibyśmy tylko połowę rzeczywistości - a tak widzimy całość - powiedział burmistrz Gabor Tamas Nagy.

    Istnienie tego pomnika, wraz z kolejnymi publikacjami o Sławiku i Antallu, prawdopodobnie będzie pozytywnie oddziaływać na oba narody.

    Katowicki radny PiS Michał Luty, który w zeszłej kadencji jako wiceprezydent Katowic wpadł na pomysł budowy tego wspólnego pomnika i pilotował jego powstanie, komentuje: - Sławik i Antall stają się na naszych oczach współczesnym symbolem przyjaźni polsko-węgierskiej.

    Przeczytaj także, co działo się przed odsłonięciem pomnika:

    Aktorzy, stojąc w wąskim wnętrzu pomnika, czytają poruszający tekst o losach Sławika i Antalla. Publiczność oglądała to na telebimie   Aktorzy, stojąc w wąskim wnętrzu pomnika, czytają poruszający tekst o losach Sławika i Antalla. Publiczność oglądała to na telebimie Przemysław Kucharczak /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół