• facebook
  • rss
  • Ślady o. Józefa Kentenicha w diecezji opolskiej

    Anna Kwaśnicka

    dodane 16.03.2015 14:18

    Biskupi Paweł Cieślik i Jan Wieczorek odsłonili w Kietrzu tablicę pamiątkową.

    Z okazji 100-lecia Ruchu Szensztackiego w Polsce upamiętniane są miejsca, w których założyciel ruchu, sługa Boży o. Józef Kentenich przebywał i działał apostolsko. Dwa z siedemnastu udokumentowanych miejsc znajdują się w diecezji opolskiej. To Kietrz, gdzie w latach 30. XX wieku księża pallotyni prowadzili szkołę w dawnym pałacyku Gaschinów, oraz Branice, gdzie ks. Józef Nathan otworzył dom rekolekcyjny dla ludzi wszystkich stanów, do którego zapraszał najznamienitszych rekolekcjonistów.

    W niedzielę, 15 marca w Kietrzu po uroczystej Mszy św., której przewodniczyli bp Paweł Cieślik, prorektor Ruchu Szensztackiego w Polsce, i bp Jan Wieczorek, emerytowany biskup gliwicki, poświęcona i odsłonięta została tablica upamiętniająca pobyt tutaj o. Kentenicha. Zawieszono ją na kaplicy Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej (MTA).

    – Mamy pewność co do trzech pobytów założyciela Ruchu Szensztackiego w Kietrzu w: 1933, 1934 i 1936 roku. O. Kentenich mieszkał wtedy w domu księży pallotynów – podkreślała s. Marcelina Migacz ISSM, która przed Mszą św. przedstawiła związki Kietrza z Ruchem Szensztackim. Wyjaśniała, że nauczycielem w palotyńskiej szkole w Kietrzu był sługa Boży ks. Richard Henkes SAC, który był jednym z pierwszych sodalistów związanych z o. J. Kentenichem i jego ideą przymierza miłości z Matką Bożą Trzykroć Przedziwną. To właśnie z inicjatywy ks. Henkesa w Kietrzu wybudowana została kaplica MTA (w 1933 lub 1934 roku), w której prowadził on wykłady dla dorosłych i młodzieży, i to dzięki niemu o. Kentenich do Kietrza przyjeżdżał.

    S. Marcelina Migacz przytoczyła m.in. wspomnienia ks. Augustyna Urbana SAC, a także bp Wacława Wyciska, który jako młody kapłan uczestniczył w rekolekcjach prowadzonych przez o. Kentenicha.

    Palotyńska szkoła w Kietrzu działała tylko do 1940 roku. Pałac został spalony w wyniku działań wojennych, a pallotyni już tutaj nie wrócili. Kaplica MTA popadała w ruinę aż do początku lat 70. XX wieku, kiedy proboszczem w Kietrzu został ks. Stefan Pieczka, który wraz z Instytutem Pań Szensztackich odnowił to miejsce. – Kapliczka stała się sercem Instytutu Pań Szensztackich w Polsce. Tu tętniło ich duchowe życie – podkreślała s. Marcelina Migacz.

    Eucharystię bp Paweł Cieślik sprawował w intencji członków Ruchu Szensztackiego. – Człowiek bez miłości karłowacieje. Człowiek bez światła traci orientację. Człowiek bez miłosiernego Boga umiera. Bóg tak miłuje, że nie jest zdolny zamknąć się na swoje stworzenie. Chociaż my często zamykamy się na miłość naszego Ojca, On zawsze przychodzi do człowieka z darem miłosierdzia ofiarowanym nam w swoim Synu, Jezusie Chrystusie – mówił w homilii bp Paweł Cieślik. Przypomniał najważniejsze fakty z życia sługi Bożego o. Józefa Kentenicha, podkreślając, że był on znanym kaznodzieją i kierownikiem duchowym, przemierzał kraje niemieckojęzyczne, prowadząc kursy pedagogiczne i duszpasterskie. – Gromadzili się wokół niego kapłani i świeccy zaangażowani w życie Kościoła. Tutaj w Kietrzu także o. Kentenich przebywał i prowadził rekolekcje i dni skupienia. Jakże wdzięczni za to jesteśmy, że i tutaj stanęła jego apostolska stopa – mówił bp Cieślik i podkreślał. – O. Kentenich był kapłanem obdarzonym charyzmatem ojcostwa i wierzył, że Maryja Matka Trzykroć Przedziwna, patronka Ruchu Szensztackiego, pragnie wszystkich doprowadzić do serca Boga Ojca.

    Na zakończenie Mszy św. głos zabrał również bp Jan Wieczorek. Przypominał trzy ważne punkty nauczania o. Józefa Kentenicha, które pozostawił on Rodzinie Szensztackiej: – Kiedy rodzina jest piękna? Gdy w rodzinie rządzi się piękne słowo. Kiedy rodzina jest mocna? Wtedy, kiedy każdy z członków tej rodziny jest odpowiedzialny w swojej ofierze. Kiedy rodzina jest zdrowa? Gdy członków łączy ich stół ze zdrowym pokarmem.

    – Nie ma żadnych notatek, o czym w Kietrzu mówił sługa Boży o. Kentenich, o czym głosił rekolekcje, ale zapewne nauczał o Kościele. Zapewne powiedziałby, że Kościół ma rodzić ludzi, którzy w sposób wolny i bardzo odpowiedzialny podejmują zdania w tym Kościele i dla tego Kościoła – podkreślał o. Arkadiusz Sosna ISchP, Krajowy Duszpasterz Ruchu Szensztackiego, dziękując za przygotowanie uroczystości.

    Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli do kaplicy, gdzie po poświęceniu tablicy, modlono się o dar beatyfikacji dla założyciela Ruchu Szensztackiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół