• facebook
  • rss
  • Ks. Zązel o Mickiewiczu i Owsiaku

    Szymon Zmarlicki

    dodane 22.02.2015 03:00

    Znany góral z Kamesznicy i pomysłodawca "Wesela wesel" od piątku głosi II Diecezjalne Rekolekcje Trzeźwościowe w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie.

    Rekolekcje kierowane są zarówno do zdeklarowanych abstynentów, jak i dla byłych czy obecnych alkoholików i ich rodzin. W piątek rozpoczęły się nabożeństwem Drogi Krzyżowej, a po niej konferencją pt. „Pokusa i grzech”.

    W sobotę czas wypełniły adoracja i spowiedź. Był też otwarty meeting AA oraz wieczorna Mszę św. z nauką pt. „Nadzieja i uwolnienie". Ks. Zązel poruszył w niej problem sumienia. – Sąd Boski przyjdzie na wszystkich, czy się to podoba, czy nie – przestrzegał i, cytując Adama Mickiewicza, kontynuował: – „Chociaż o głodzie, chociaż i o chłodzie, byleby z sumieniem zawsze swoim w zgodzie”. Ale z sumieniem prawym – zaznaczył.

    Głównym motywem sobotnich rozważań było wyróżnienie trzech sposobów, którymi egoizm niszczy sumienie. Jako pierwszy rekolekcjonista wymienił lekceważenie wyrzutów sumienia. Powołał się na historię Rudolfa Hoessa i Maksymiliana Marii Kolbego, którzy żyli w tym samym czasie i miejscu, jednak ich losy potoczyły się zupełnie odmiennie. Proces znieczulania sumienia SS-mana można wyczytać z jego pamiętników pisanych w młodości.

    Ks. Zązel wyliczał, że drugim sposobem jest unikanie prawdy. W tym kontekście przedstawił sylwetkę nawróconego aborcjonisty dr. Bernarda Nathansona. Gdy na kilka dni przed głosowaniem nad ustawą ograniczającą aborcję przemawiał do polskiego parlamentu, sala świeciła pustkami. – Bo po co wiedzieć, gdy przyjdzie z dyscypliną partyjną podnosić rękę i naciskać przycisk? – pytał.

    Ostatnim sposobem niszczenia sumienia przez egoizm zostały uznane nałogi. – Owsiak mówi młodym: „Róbta, co chceta!”. A Jan Paweł II powiedział, że największą krzywdą jest, by w imię wolności wprowadzać człowieka na drogę nałogu i hołdować ludzkim namiętnościom – przypomniał.

    Czas rekolekcji wypełniają nie tylko modlitwa i konferencje. W trakcie spotkań świadectwa dają osoby z grupy Anonimowych Alkoholików.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Jerzyk
      22.02.2015 16:24
      - Nie ma byłych alkoholików, to nieuleczalna choroba.
      Można nie pić, jednak alkoholikiem jest się do końca życia.
      To tak samo jak z cukrzycą, jest nieuleczalna, jednak można żyć trzymając dietę.
    • Antoni1965
      28.02.2015 21:44

      Brałem udział w pierwszych i drugich rekolekcjah , są one mi potrzebne w moim trzeźwienu i rozwoju duchowym.

      Szczęśliwy trzeźwiejący alkoholik Antoni

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół