• facebook
  • rss
  • Optymizmem nie wygrał z chorobą

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 51-52/2014

    dodane 18.12.2014 00:15

    Gęsta mgła spowiła małą wioskę pod Kuźnią Raciborską, gdy w swoją ostatnią drogę wyruszył proboszcz tamtejszej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Ponad 50 kapłanów oraz setki parafian i wiernych z dekanatu żegnały 10 grudnia ks. Józefa Ledwiga, który w Turzu jako proboszcz spędził ostatnie dziesięć lat życia. Kościół był tak pełny, że część osób musiała stać na zewnątrz. Eucharystii przewodniczył bp Jan Kopiec. Przypomniał życiorys zmarłego oraz dziękował za jego wkład w życie diecezji i Kościoła. – Z radością możemy spoglądać na pełne aktywności posługiwanie kapłana w głoszeniu Bożego słowa, w udzielaniu sakramentów, w nieszczędzeniu czasu na wszystkie kwestie, które mają człowieka wiązać z Bogiem – wymieniał biskup.

    – To jest zadanie, które zasługuje na największą pochwałę i najgłębszy szacunek. Ten szacunek wyrażamy za 45 lat posługi kapłańskiej ks. Józefa, którego żegnamy dzisiaj na tym świecie. Proboszcza żegnali również przedstawiciele rady parafialnej, dziękując za zaangażowanie w życie i rozwój parafii, oraz koledzy kursowi, którym w pamięć szczególnie zapadły jego zaraźliwy śmiech i optymizm. Podobno w seminarium ks. Józef Ledwig nazywany był Kabelkiem, bo podczas wspólnych posiłków zawsze podłączał radio, puszczając ulubioną muzykę. Ksiądz Józef Ledwig urodził się 6 stycznia 1945 roku w Zabrzu-Mikulczycach. Chrzest i bierzmowanie przyjął w kościele św. Wawrzyńca w Zabrzu. Kształcił się i maturę uzyskał w II LO w Zabrzu. Po studiach filozoficzno-teologicznych 15 czerwca 1969 roku w Opolu przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Franciszka Jopa. Podczas 45-letniej posługi kapłańskiej pracował jako wikariusz w parafii Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha w Opolu, Chrystusa Króla w Bytomiu, św. Jana Chrzciciela w Zabrzu i Trójcy Świętej w Bytomiu. Urząd administratora, a następnie proboszcza pełnił w parafii św. Marii Magdaleny w Łambinowicach i św. Jacka w Bytomiu. Dał się poznać jako człowiek zatroskany o ubogich. Był dyrektorem Caritas rejonu Bytom, a także diecezjalnym duszpasterzem kobiet. W latach 90. był wicedziekanem, a następnie dziekanem dekanatu Bytom. Zmarł 7 grudnia po ciężkiej chorobie w 69. roku życia i w 45. roku kapłaństwa. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Turzu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół