• facebook
  • rss
  • Eksplozja na parterze

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 49/2014

    dodane 04.12.2014 00:00

    Dziesięć osób zostało rannych, z czego osiem przewieziono do szpitala po wybuchu gazu w bloku przy ul. Energetyki w Bytomiu. Wśród poszkodowanych znalazło się jedno dziecko. Przyczyną była próba otrucia się gazem i... głód nikotynowy.

    Do wybuchu doszło we wtorek 25 listopada przed godz. 22 w mieszkaniu na parterze 4-piętrowego bloku. Początkowo mówiło się o siedmiu lub ośmiu poszkodowanych, jednak w środę rano Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego podało informację o dziesięciu rannych.

    Sześć z ośmiu hospitalizowanych osób po zaopatrzeniu zostało zwolnionych do domu, natomiast dwoje najciężej rannych pozostało pod opieką lekarzy. Z bloku ewakuowano 46 osób. Eksplozja zniszczyła część stropu pomiędzy parterem a pierwszym piętrem, z okien kilku mieszkań wypadły szyby. W promieniu kilkudziesięciu metrów porozrzucane były elementy elewacji i wyposażenia mieszkań, a asfalt i chodniki pokryły się odłamkami szkła. Internauci komentujący na forach relacjonowali, że siła eksplozji była odczuwana kilka kilometrów od miejsca zdarzenia, a jej huk słyszano nawet w sąsiadujących z Bytomiem Tarnowskich Górach. Na miejsce skierowano 15 jednostek straży pożarnej z okolicznych miast, służby medyczne, pogotowia gazowe i energetyczne oraz ochraniającą miejsce zdarzenia policję i straż miejską. W akcji brała też udział specjalna grupa poszukiwawcza z psami z Jastrzębia-Zdroju. Ewakuowani mieszkańcy klatek sąsiadujących z tą, w której wybuchł gaz, mogli wrócić na noc do swoich mieszkań. Ponad 20 lokatorów pionu, w którym doszło do wybuchu, musiało znaleźć schronienie u rodzin, znajomych i w hotelach. Prezydent miasta Damian Bartyla zdecydował, że każda z rodzin, która utraciła dach nad głową, otrzyma 6 tys. zł pomocy. Zbiórkę odzieży, żywności i środków czystości dla poszkodowanych rozpoczął też Oddział Rejonowy PCK w Bytomiu. Początkowo sądzono, że przyczyną eksplozji mogło być rozszczelnienie instalacji gazowej w wyniku wstrząsu w kopalni, do którego doszło kilka minut przed zdarzeniem. Biegli szybko jednak wykluczyli taką ewentualność. Okazuje się, że wybuch był spowodowany nieudaną próbą samobójczą. Znajdujący się pod wpływem alkoholu 39-letni lokator parterowego mieszkania chciał otruć się gazem, więc odkręcił wszystkie kurki w kuchence gazowej, położył się i zasnął. Gdy się obudził, chciał zapalić papierosa. Wtedy doszło do eksplozji. Najciężej ranny mężczyzna przyznał się do czynu już lekarzom pogotowia. Teraz grozi mu 10 lat więzienia. Biegli wcześniej sprawdzą jednak jego poczytalność, ponieważ była to jego druga próba samobójcza w tym roku po utracie pracy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół