• facebook
  • rss
  • Żołnierz na białym wierzchowcu

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 47/2014

    dodane 20.11.2014 00:00

    Obok marszów Wszystkich Świętych czy orszaków Trzech Króli coraz większą popularność zdobywają coroczne pochody ulicami miast w tzw. marcinki.

    Procesje we wspomnienie św. Marcina, rzymskiego żołnierza i biskupa, organizowane są w wielu miejscowościach i parafiach, m.in. w Tarnowskich Górach czy Ziemięcicach, gdzie należą już do wieloletniej tradycji. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się też orszak w parafii św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy.

    Tam rolę świętego odegrał jeden z księży. Choć spotkanie z dawnym wojownikiem jadącym na białym koniu przyciąga głównie dzieci, w gliwickiej procesji 11 listopada brało udział również wielu dorosłych. Spod kościoła św. Jacka przeszli ulicami parafii, by powrócić do amfiteatru przy kościele, gdzie św. Marcin pragnął spotkać się z podążającymi za nim wiernymi. Ksiądz proboszcz Krzysztof Śmigiera dopytywał, czy żołnierz dosiadający białego konia ma przygotowany dla dzieci „słodki akcent”. – Słodkiego ni, mom ino ślunski – przedstawił się ze sceny amfiteatru ks. Robert Chudoba, który po raz kolejny wcielił się w rolę św. Marcina. – Co roku, gdy tutaj jestem, poznaję niektóre dzieci i widzę, jak dorastają. Ale rogali pragną zawsze tak samo, nawet jeśli są już na emeryturze – żartował. Kilka koszy słodkości rozeszło się błyskawicznie, a rogale rozdawał dzieciom – zaczynając od najmłodszych – sam bohater wieczoru. Wcześniej zgromadzona publiczność przy akompaniamencie orkiestry dętej odśpiewała „Sto lat” ks. Marcinowi Wronce, który w tym dniu oprócz imienin obchodził również urodziny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół