• facebook
  • rss
  • Ciche cuda

    dodane 18.09.2014 00:00

    Arcybiskup Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, przewodniczył nabożeństwu dla 15 tys. wiernych na Górze św. Anny.

    Wszystko jest gotowe. Idź na drogi, na opłotki i proś: niech wejdą! – tak rozpoczęto w 1764 r. obchody kalwaryjskie w święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Procesja była wyśmienicie zorganizowana, poruszyła ludzi do łez – powiedział, witając zgromadzonych na nabożeństwie ze świecami podczas jubileuszowych obchodów kalwaryjskich, o. Błażej Kurowski, gwardian klasztoru franciszkanów na Górze św. Anny.

    Na wieczornym nabożeństwie w liczącej sto lat grocie lurdzkiej w sobotę 13 września, w 250 lat po pierwszych obchodach, zebrało się 15 tys. wiernych, a nabożeństwu przewodniczył abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce. W nabożeństwie uczestniczyli także bp opolski Andrzej Czaja, bp gliwicki Jan Kopiec, bp Paweł Stobrawa i biskup senior Jan Wieczorek. – Pobożność, która rodzi się wokół stacji kalwaryjskich i groty lurdzkiej, mówi nam coś bardzo ważnego. Życie wiary musi przynosić dobro. Dobro dla konkretnej osoby, dla rodziny, dla rozmaitych środowisk, w których żyjemy, pracujemy, bawimy się, w których życzliwie spotykamy się z innymi. Musi przynosić dobro, bo inaczej to nie byłaby wiara. Osoby pielgrzymujące po kalwaryjskich stacjach przez minione 250 lat znajdowały tu światło dla rozwiązywania życiowych problemów – mówił abp Migliore podczas kazania. – Niektórzy doświadczyli tu cudownych wydarzeń, nigdy nie uznanych oficjalnie, ale przecież realnych. Cuda Jezusa nigdy nie były manifestacją siły. Jego cuda były bardzo skromne, ciche. Najpierw Jezus uzdrawiał serce, a potem to uzdrowione serce torowało drogę do cudów. Wiara zaczyna się od przemiany serca, a potem czyni cuda – mniejsze czy większe, ale zawsze pochodzące z wiary. Osoba, która pokłada nadzieję w Bogu, potrafi także czynić cuda w codzienności. Cud solidarności, zarażanie radością i spokojem tych, którym tego brakuje – mówił nuncjusz, który na koniec otrzymał od gwardiana figurkę św. Anny. Obchody kalwaryjskie trwały pięć dni. Przez dwa dni uczestniczył w nich biskup opolski Andrzej Czaja, który w sobotę przewodniczył Mszy św. porannej, a potem wyruszył z pielgrzymami na wielogodzinne obchody.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół