• facebook
  • rss
  • Chce od sióstr miliona złotych

    KAI

    dodane 04.09.2014 11:22

    Kongregacja Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy otrzymała od jednego z byłych wychowanków wezwanie do zapłaty za krzywdy poniesione podczas pobytu w zakonnym ośrodku w Zabrzu.

    Jak informuje dziś „Gazeta Wyborcza”, jeden z byłych wychowanków boromeuszek domaga się miliona złotych zadośćuczynienia oraz 2,5 tys. zł miesięcznej renty.

    S. Claret Król SMCB, przełożona generalna zgromadzenia mówi, że siostry obecnie oczekują na nadesłanie dokumentacji potwierdzającej zarówno zasadność samego roszczenia, jak i jego wysokość. „Po otrzymaniu i analizie tychże dokumentów odniesiemy się do zgłoszonego roszczenia” - informuje s. Król w oświadczeniu przesłanym KAI.

    Poniżej treść oświadczenia:

    Kongregacja Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy otrzymała wezwanie do zapłaty za krzywdy poniesione podczas pobytu w naszym ośrodku w Zabrzu przez jednego z wychowanków.

    Obecnie oczekujemy na nadesłanie dokumentacji potwierdzającej zarówno zasadność samego roszczenia, jak i jego wysokość. Po otrzymaniu i analizie tychże dokumentów odniesiemy się do zgłoszonego roszczenia.
    Zapewniamy z całą mocą, że konsekwencje doznanych zranień i sytuacja życiowa, w której znajdują się dzisiaj nasi byli wychowankowie nie są nam obojętne. To m.in. z tego powodu dołożyłyśmy wszelkich starań, by dziś przebywające w tym ośrodku dzieci czuły się bezpieczne i mogły się rozwijać. Cała kadra ośrodka została wymieniona i zastąpiona profesjonalną; sam ośrodek zreorganizowany i podzielony na kilkuosobowe sale, a nowy personel dokłada wszelakich starań o głęboką troskę i zaangażowanie w służbie na rzecz bezpieczeństwa i dobra tych dzieci.

    Codziennie wypraszamy Bożego Miłosierdzia i potrzebne siły dla naszych obecnych i byłych wychowanków.

    Otrzymane od pełnomocnika naszego wychowanka pismo dotyczące roszczenia finansowego opiewa na niewyobrażalnie dużą i niemożliwą do udźwignięcia przez nas kwotę. Wypłata takiej sumy znacznie obniżyłaby poziom życia, mieszkania i opieki obecnie przebywających w naszych ośrodkach dzieci, ludzi chorych oraz potrzebujących pomocy i wsparcia. Funkcjonowanie dzieł Zgromadzenia wymaga ogromnego wysiłku i starań, by znaleźć na ich prowadzenie potrzebne środki. Staramy się je zdobywać, choć jest to w dzisiejszych czasach szalenie trudne.

    W imieniu Kongregacji
    s. Claret Król SMCB

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Po
      05.09.2014 15:36
      Zyczylabym sobie, aby poszkodowany otrzymal odszkodowanie, rente. Ale to tylko zyczenie, bo w Polsce sad, jezeli juz przyznaje odszkodowanie, to jest ono przede wszystkim okreslone wysokoscia majatku sprawcy. A jezeli w tym przypadku Zakon bedzie traktowany jako jednostka, a nie kosciol, jako instytucja, to obawiam sie, ze chlopak dostanie grosze. Niestety nie zyjemy w USA, gdzie odszkodowania sa duzo bardziej dotkliwe dla sprawcow,a uzyskane odszkodowania pozwalaja poszkodowanym zyc tak, aby moc sie leczyc, lub z powodu uszczerbku na zdrowiu, uzupelniac braki finansowe z odszkodowania. Ale my zyjemy w Polsce. Uczestniczylam jako oskarzyciel posilkowy w procesie o pedofilie. W chwili rozpoczecia procesu oskarzony posiadal znaczny majatek, ale gdy zapadal wyrok po 4 latach procesu, nie mial juz nic. A zreszta..sad przez 4 lata nie mogl wydac prawomocnego wyroku, bo takie mamy sady. W koncu skazany zmarl. Jako niewinny. Po kolejnym odowolaniu, w swietle prawa, jako niewinny czlowiek. Koszty procesowe zaplacili podatnicy, a ja nie otrzymalam nic. A zapewniam, ze zycie osoby w ten sposob skrzywdzonej, na zawsze jest ulomne i wiem, ze takie osoby beda potrzebowaly pomocy, leczenia na zawsze. Albo popelnia samobojstwo. Bo w Polsce to jest rozwiazanie. Polacy musza jeszcze duzo sie nauczyc, aby zrozumiec, ze tego rodzaju zbrodnia pozostawia na zawsze ciezki slad i najwyzszy czas, aby uszanowac ofiary.
    • Anka
      07.09.2014 08:42
      Po pierwsze, czy ten poszkodowany był rzeczywiście poszkodowany i nawet jeżeli, to jego zadośćuczynienie powinno opiewać na tak wysoką kwotę? A może po prostu ta kwota jest tak wysoka, bo komuś zależy aby doprowadzić do likwidacji tego ośrodka?
    • AnnaNN
      07.09.2014 19:16
      W sumie, powiedziałabym, sytuacja patowa. Z jednej strony skrzywdzony człowiek zasługuje na zadośćuczynienie, z drugiej natomiast obecni wychowankowie zasługują na odpowiednie warunki...
    • ANDRZEJ
      09.09.2014 21:59
      Nie usprawiedliwiam zła, ale pytam : Jakie odszkodowania otrzymały dzieci skrzywdzone w tzw. państwowych domach dziecka ?
      W jakiej wysokości otrzymali odszkodowania ludzie, którym funkcjonariusze UB i SB zmarnowali życie ?

      Jakoś nikt w mediach nie pyta !?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół