• facebook
  • rss
  • Święta Anna z ul. Kozielskiej

    Anna Szadkowska

    |

    Gość Gliwicki 30/2014

    dodane 24.07.2014 00:00

    W tym tygodniu w wakacyjnym cyklu zbaczamy ze szlaku maryjnego, by przyjrzeć się odrestaurowanej figurze Matki Maryi i Babki Jezusa w Gliwicach.

    Odrestaurowana figurka św. Anny spogląda na przechodniów z niszy na elewacji kamienicy przy ul. Kozielskiej 27. Wykonana jest z gipsu i była mocno uszkodzona w miejscach, gdzie docierała woda. Pozostałości oryginalnej farby pozwoliły odtworzyć jej wygląd. Konserwację podzielono na kilka etapów. Pierwszym było przygotowanie formalności i zinwentaryzowanie zniszczonego obiektu. Następnie figurę oczyszczono, uzupełniono ubytki i utwardzono gips.

    W kolejnym etapie Mirosław Wszołek, artysta malarz i konserwator, na zlecenie Stowarzyszenia „Nepomuk”, które podjęło się renowacji, zajął się malowaniem, ale wpierw zapoznał się z kontekstem religijnym i historycznym. Niestety, nie udało się ustalić wieku figury ani okoliczności jej powstania. Figurę „samotnej” św. Anny niezbyt często spotyka się w sztuce chrześcijańskiej – takie przedstawienie nosi nazwę „św. Anna Samotrzeć”. Zazwyczaj przedstawiana jest w towarzystwie małej Maryi lub też z Maryją i Dzieciątkiem Jezus. Chodzi tu o podkreślenie roli tej świętej w historii zbawienia, którą wypełniła jako matka Maryi i babka Zbawiciela. Ślązacy doskonale znają ten typ przedstawienia z Góry św. Anny, a także z Olesna. Bywają też przedstawienia św. Anny wraz ze św. Joachimem, oparte na apokryfach, opowiadających ich losy. Apokryficzna „Protoewangelia Jakuba” z II w. mówi na przykład o tym, jak w cudowny sposób zostały im zwiastowane narodziny długo oczekiwanej córki – Maryi. Wtedy św. Annie, ubranej w charakterystyczne szaty: czerwoną suknię, niebieski płaszcz i biały welon, towarzyszy anioł zwiastujący radosną nowinę. Czasem pod sercem św. Anny pojawia się malutka figurka Maryi. Święta Anna bez postaci towarzyszących może być natomiast przedstawiana wtedy, gdy patronuje jakiemuś miejscu lub fundatorowi. Jak wiadomo, z Gliwic od lat wyruszają pielgrzymki na Górę Św. Anny – stąd figura pojawiła się na ulicy Kozielskiej, która leży na szlaku pielgrzymkowym i z pewnością pełniła w tym miejscu rolę patronki wszystkich gliwickich pielgrzymek. Strój gliwickiej figurki odpowiada tradycyjnemu wizerunkowi św. Anny w ikonografii. Fałdy sukni spina klamra w kształcie złotej różyczki, w której można dopatrywać się ukrytej symboliki maryjnej – Maryja jest zwana przecież Różą Duchowną. Figurka jest koronowana, co świadczy o wielkiej czci, jaką darzyli św. Annę mieszkańcy Gliwic. Przed umieszczeniem figury gruntownie wyremontowano wnękę w ścianie kamienicy. Św. Anna powróciła na swoje dawne miejsce 16 czerwca. Niszę i figurkę zabezpieczono specjalnymi kolcami przed ptakami. Zadbano też o zieleń – wzdłuż elewacji pod figurą posadzono trzy krzewy iglaste. „Nepomuk” stara się o odpowiednie oświetlenie figury kierunkowym reflektorem z pobliskiej latarni. Stowarzyszenie podjęło się renowacji za sugestią Miejskiego Konserwatora Zabytków i w porozumieniu z tamtejszą Wspólnotą Mieszkańców. Całość prac, z wyjątkiem malowania, wykonali społecznie członkowie stowarzyszenia: Marek Słabosz i Zbigniew Sokalski. Koszty renowacji pokryło stowarzyszenie z prywatnych darowizn. Dziś św. Anna z ul. Kozielskiej widzi ze swojej wnęki nie tylko przechodniów lub pielgrzymów udających się na Górę św. Anny. Od pewnego czasu ma okazję przyglądać się bardzo licznym „pielgrzymom” odwiedzającym pobliski Pierwszy Urząd Skarbowy. Może stanie się również patronką gliwickich podatników?

    Autorka jest diecezjalnym konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Brygida Thomalla
      10.05.2016 22:23
      Piekny Komentarz. Znam Gliwice i chyba nawet z mlodych lat pamietam ul. Kozielska. Jak bede nastepnym razem w Polsce odwiedze to miejsce. Ogladalam na You Tube Video z Wywiadem Gosci Stowarzyszenia w Telewizji Gliwickiej z 15. 07. 2014 roku i o ile sie nie myle, to znam nawet Pana Mareka Slabosz osobiscie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół