• facebook
  • rss
  • Przewodnik do Boga

    ks. Michał Klementowicz

    |

    Gość Gliwicki 30/2014

    dodane 24.07.2014 00:00

    – Troski o Kościół nie zawężał do swojej parafii. Angażował się w duszpasterskie inicjatywy w dekanacie – wspomina ks. Sławomir Madajewski.

    Ksiądz dziekan Klaudiusz Kłaczka, proboszcz parafii Krzyża Świętego w Strzebiniu, zmarł w niedzielę 13 lipca. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Andrzej Czaja z Opola, a Mszę św. koncelebrowało 100 kapłanów z diecezji gliwickiej, opolskiej oraz archidiecezji częstochowskiej. Zobaczył Nową Ziemię W homilii bp Gerard Kusz podkreślił, że tak jak na ziemi ks. Klaudiusz dał się poznać jako prawdziwy przewodnik, tak dziś wciąż pokazuje drogę do Boga.

    – Wasz proboszcz zobaczył już nowe niebo i nową ziemię. Dlatego mimo smutku, cieszymy się dziś, ponieważ on widzi to, do czego was przez swoje kapłańskie życie prowadził – mówił. Na zakończenie liturgii biskupi podziękowali parafianom za przygotowanie uroczystości pogrzebowych. – Jako biskupi odjeżdżamy stąd spokojni, ponieważ ks. Klaudiusz pozostawił dojrzałą, uformowaną wspólnotę, która będzie w modlitwie o nim pamiętać – podsumował bp Andrzej Czaja. Proboszcza żegnali nie tylko jego parafianie, przyjaciele i znajomi. We Mszy św. uczestniczyli także mieszkańcy wielu parafii dekanatu woźnickiego, którego przez ostanie 7 lat ks. Klaudiusz był dziekanem. W uroczystościach pogrzebowych wzięli również udział mieszkańcy Wieszowy, skąd pochodził zmarły kapłan. Widział sprawy szeroko Ksiądz Klaudiusz Kłaczka w parafii Świętego Krzyża pracował od 1999 r. Kiedy we wrześniu 2001 r. został mianowany proboszczem, bardzo szybko zaskarbił sobie życzliwość parafian. Nie zaniedbując typowych form pracy duszpasterskiej, zainicjował w parafii nabożeństwo za wstawiennictwem św. ojca Pio. Kontynuował nabożeństwa fatimskie i przykładał dużą wagę do praktykowania pierwszopiątkowej Mszy św. oraz modlitwy za zmarłych kapłanów. – Księdza Klaudiusza zapamiętam jako bardzo otwartego. Był gotowy do współpracy i jako dziekan poważnie traktował swoje obowiązki – wspomina ks. Sławomir Madajewski, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie, wicedziekan dekanatu Woźniki. – Troski o Kościół nie zawężał do swojej parafii. Widział sprawy szeroko i chętnie angażował się w duszpasterskie inicjatywy w dekanacie – wyjaśnia. W samej parafii zrobił niemało. – Dzięki niemu powstała kaplica Matki Boskiej, wyremontowano i otoczenie kościoła, i jego wnętrze. Odrestaurował też kaplicę przedpogrzebową – wymienia Lucjan Czudoj, mieszkaniec Strzebinia. Zaangażowanie ks. Kłaczki w materialne funkcjonowanie parafii doceniają nie tylko inni parafianie, ale i wójt gminy Koszęcin Grzegorz Ziaja, który podkreśla, że współpraca z samorządem nigdy nie była wymuszona. Życiową pasją ks. Kladiusza było również pielgrzymowanie. Mieszkańcy parafii ze swoim proboszczem byli m.in. w Lourdes, Fatimie, Wilnie, Ziemi Świętej. – 14 lipca miał jechać do Kalwarii Pacławskiej – wspomina ks. Madajewski. – Miał jeszcze szereg planów. Ale Bóg zechciał inaczej – dodaje ks. Rudolf Halemba, emerytowany proboszcz z Wieszowej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół