• facebook
  • rss
  • Głos rodziny

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 24/2014

    dodane 12.06.2014 00:00

    – My wiemy, że nie wszystko zależy od nas i Bogu powierzamy te wszystkie trudne sprawy, którym sami nie jesteśmy w stanie podołać – mówi Magdalena Pienkiewicz.

    Gliwice i Bytom należały do 120 miast, które znalazły się w tym roku na marszowej mapie. Towarzyszyło im hasło: „Rodzina obywatelska. Rodzina – Wspólnota – Samorząd”. W Gliwicach marsz 8 czerwca odbył się po raz trzeci, a w Bytomiu – drugi. Organizatorzy szacują, że około 350 uczestników przeszło ulicami Gliwic, wyruszając po Eucharystii w katedrze w kierunku kościoła Chrystusa Króla, gdzie odbył się festyn rodzinny.

    Magdalena i Paweł Pienkiewicz z Gliwic szli razem z 8-letnim Szymonem i 3-letnim Wojtkiem, bo jak mówią, są za życiem i rodziną. Są psychologami, ona pracuje z dziećmi niepełnosprawnymi, on – z gimnazjalistami i nauczycielami. Co jest największą słabością rodziny dzisiaj? – Chyba to, że jest daleko od Pana Boga. I tego wszystkiego, co my mamy u Boga, poszukuje nie tam, gdzie można to znaleźć. Miłość, zrozumienie w rodzinie, bliskość, serdeczność... – wymienia Magdalena Pienkiewicz. – Ci, którzy są daleko od Niego, wszystko opierają na zaufaniu sobie. My wiemy, że nie wszystko zależy od nas i Bogu powierzamy te wszystkie trudne sprawy, którym sami nie jesteśmy w stanie podołać – dodaje. Podkreśla też, jak ważne jest pielęgnowanie relacji w rodzinie i w małżeństwie. Dlatego starają się z mężem codziennie znaleźć wieczorem czas na rozmowę i wspólną modlitwę. Z Łanów Wielkich spod Gliwic na marsz przyjechali Agnieszka i Tomasz Kuźmińscy. Z 4-letnia Zuzią i ośmiomiesięcznymi bliźniakami Stasiem i Jasiem. – Chcemy poprzeć wszelkie manifesty, jakie są związane z tym marszem. Powiedzieć jasno, że rodzinę tworzą kobieta i mężczyzna i mają prawo do wychowywania swoich dzieci w przekonaniach, jakie sami wyznają. Zgodnie z tymi wartościami, w jakich sami zostali wychowani. I chcemy, żeby ten głos był słyszalny – mówi Tomasz Kuźmiński. Marsz w Gliwicach zorganizowało Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. W czasie przemarszu Marek Waniewski z Gliwickiego Klubu Frondy, współorganizującego to wydarzenie, zachęcał do włączania się w działania powstałego w grudniu ubiegłego roku Obywatelskiego Stowarzyszenia Rodziców. Chcą wszechstronnie wspierać rodzinę i wychowanie, prowadząc kampanię informacyjną i podejmując konkretne działania w mieście. – Zmierzające do tego, żeby szkoły i przedszkola za priorytet uważały wzorzec wychowania tradycyjnego, gdzie rodzinę stanowią matka, ojciec i dzieci. A edukacja seksualna wychowała do czystości, a nie rozwiązłości – wyjaśnia. W Bytomiu po Eucharystii w kościele Wniebowzięcia NMP ponad 700 osób wyruszyło ulicami wokół rynku, gdzie spotkanie zakończyło się koncertem rodzinnego duetu Danuty Sobiesiak i jej córki Anny oraz zespołu Oremus z Radzionkowa. – Zauważamy, że coraz więcej ludzi czuje ideę tego marszu. Dużo osób, które się pojawiły, było na nim po raz pierwszy. Myślę, że mogła to być nawet połowa uczestników – mówi Mariusz Janas, który razem z drugim bytomskim radnym Andrzejem Kostkiem oraz Arturem Paczyną, organizują to wydarzenie. W ubiegłym roku założyli Stowarzyszenie Bytomski Marsz dla Życia i Rodziny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół