• facebook
  • rss
  • Bóg czyni cuda codziennie

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 23/2014

    dodane 05.06.2014 00:00

    „Podnieś się. Nie lękaj się!” – usłyszała, patrząc na zdjęcie Jana Pawła II. Odpowiedziała: „Tak, Panie”. I wstała, mimo że jej lewa część ciała była całkowicie sparaliżowana.

    Floribeth Mora Díaz 26 maja historię swojego uzdrowienia opowiadała w kościele kapucynów w Bytomiu. – Od tamtego ranka do dzisiaj jestem na nogach, jestem zdrowa, na większą chwałę Pana – mówiła. Mężowi, który zobaczył ją chodzącą, dopiero kilka dni po uzdrowieniu opowiedziała, jak do tego doszło, bo bardzo się bała, że pomyśli, że zwariowała. Ale on po prostu uwierzył, wiedząc, w jakim była stanie.

    Miała tętniaka prawej półkuli mózgu. Lekarze dawali jej nie więcej niż miesiąc życia i ze szpitala odesłali do domu. Mąż rozmawiał już z dziećmi o tym, że może umrzeć. Stało się inaczej. Historia cudownego uzdrowienia Floribeth Mory Díaz obiegła świat, bo została uznana przez Stolicę Apostolską w procesie kanonizacyjnym Jana Pawła II. Ale co innego przeczytać w gazecie czy zobaczyć w telewizji, a co innego spotkać świadka świętości osobiście. – Można powiedzieć, że ta historia – świadectwo – którą ona opowiada, nie zmienia się. Ona jest ciągle taka sama. A ja słuchałem tego pięćdziesiąt razy, może więcej. I codziennie słucham, jakby to był pierwszy raz – mówił podczas Mszy przed spotkaniem o. Franciszek Filar, werbista. Jest on tłumaczem Floribeth Mory Díaz podczas jej podróży po Polsce. Poznali się na Kostaryce, gdzie pracuje, gdy Telewizja Polska szukała kontaktu z Floribeth Mory Díaz. Tak zostali przyjaciółmi. Swoje świadectwo uzdrowienia, które miało miejsce w dniu beatyfikacji Jana Pawła II 1 maja 2011 roku, Floribeth Mora Díaz najpierw umieściła w internecie, żeby świat zobaczył dzieła Boga. W przekonaniu, że jeżeli my nie będziemy dziękować i chwalić Boga, mówić o Jego działaniu i potędze, to będą to czynić za nas kamienie. Ku jej ogromnemu zaskoczeniu zadzwonili do niej księża z Watykanu, zainteresowani tym przypadkiem. Od początku została poproszona o zachowanie wielkiej dyskrecji. Przechodziła kolejne, sprawdzające badania, które potwierdzały, że jest kompletnie zdrowa. Zbierano o niej informacje, kompletowano dokumentację. 5 lipca 2013 roku papież Franciszek, ogłaszając datę kanonizacji Jana Pawła II, pozwolił jej mówić o tym, co się wydarzyło w jej życiu za jego przyczyną. – Wtedy ta wiadomość to była eksplozja w Kostaryce – mówiła Floribeth Mora Díaz w Bytomiu. Do jej domu zaczęli przyjeżdżać dziennikarze z kraju i ze świata. A ona te wszystkie media postanowiła wykorzystywać. – Oni chcieli nowinkę, taką ciekawostkę, cudowną kobietę. A ja chciałam mówić światu o dobroci Boga. Dziennikarze dostawali to, co chcieli, swoją wiadomość. A ja krzyczałam światu o działaniu, o obecności Boga w świecie, o Jego wielkim miłosierdziu. To, że ktoś ogląda mnie w telewizji czy słucha w radiu, to nie jest ważne. Bo najważniejsze jest to, abyśmy widzieli działanie Boga, że on działa dzisiaj. Że ta cudowna rzecz, która wydarzyła się w moim życiu, ten cud, że on dokonał się dzisiaj. Że Pan Bóg dzisiaj również działa. I nie jest ważne, że ja tutaj jestem i przemawiam. Ważne jest, abyśmy wszyscy mogli wielbić Boga – podkreślała. Skupionym w kościele ludziom mówiła, że Bóg nas wysłuchuje i wszystkich kocha tak samo. A dlaczego właśnie ona została uzdrowiona? Bo widocznie Pan Bóg tak chciał. – Powinniśmy oczekiwać i czynić się silnymi Bogiem – zachęcała. – Nie bójcie się, nie lękajcie się otwierać waszych serc Chrystusowi! – powtórzyła za Janem Pawłem II. Po jej świadectwie była modlitwa, pytania, życzenia, podziękowania, ciepłe słowa z okazji Dnia Matki. Odpowiadając Floribeth Mory Díaz, zwróciła uwagę, że macierzyństwo jest cudem i że cuda zdarzają się codziennie, ale często nie zdajemy sobie sprawy, że to są wielkie dzieła Boże.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół