• facebook
  • rss
  • Gigant ducha

    Agnieszka Kliks-Pudlik

    |

    Gość Gliwicki 21/2014

    dodane 22.05.2014 00:00

    – Był koleżeński, ale nie podpowiadał ani nie dawał odpisywać. Nie dlatego, że chciał okazać wyższość, on zapraszał do siebie, by pomóc w nauce – mówił Eugeniusz Mróz.

    W Zabrzu-Rokitnicy 16 maja odbyło się spotkanie z Eugeniuszem Mrozem, rówieśnikiem, sąsiadem i ostatnim żyjącym kolegą z lat szkolnych Karola Wojtyły. – Co innego przeczytać świadectwa w książkach czy zobaczyć film, a co innego właśnie wysłuchać kogoś, kto był tak blisko świętego – mówił ks. Zygfryd Sordon, proboszcz.

    W czasie spotkania Eugeniusz Mróz opowiadał o wspólnie przeżytych latach gimnazjalnych oraz o późniejszych spotkaniach z księdzem, biskupem i papieżem. – To rzeczywiście wielki dar, że w tym okresie młodości, kiedy kształtują się charaktery młodych ludzi, znałem tę wielką osobowość – opowiadał pan Mróz. Wspominał kamienicę, w której mieszkali, dwupokojowe mieszkanie Wojtyłów czy mały stolik w kuchni, gdzie Karol odrabiał lekcje. Młody Karol przejawiał największe zainteresowane właśnie nauką, ale też sportem i aktorstwem. – Od niego promieniowała niesamowita charyzma. To był gigant ducha, serca i myśli – podkreślił.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół