• facebook
  • rss
  • Szukanie Boga w sobie

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 20/2014

    dodane 15.05.2014 00:00

    – Jest człowiekiem, który żyje ikoną – mówi o Danylo Mowczanie ze Lwowa twórca wystawy Hubert Kampa.

    Wernisaż rozpoczął się nietypowo, bo od modlitwy o pokój na Ukrainie. Poprowadził ją ks. Robert Chudoba, dyrektor Centrum Edukacyjnego im. Jana Pawła II, w którym na wystawie „Tajemnicze ikony z Ukrainy” zaprezentowano prace ikonografa i konserwatora Danylo Mowczana, artysty ze Lwowa. – Wzoruję się przede wszystkim na ikonach średniowiecznych zachodnioukraińskich, chociaż inspirację czerpię również ze sztuki sakralnej XX wieku.

    Ale też z podróży, spotkań z ludźmi... – mówił autor podczas wernisażu 6 maja. Z polskich artystów wymienia przede wszystkim Jerzego Nowosielskiego. – Kiedy pierwszy raz zobaczyłem jego prace, to była dla mnie wielka inspiracja. Zobaczyłem współczesną ikonę i kierunek, w jakim dzisiaj może się rozwijać sztuka sakralna – zauważa Danylo Mowczan. Jest absolwentem wydziału sztuki sakralnej Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuk Pięknych. Podkreśla, że obecnie – po czasach Związku Radzieckiego, kiedy nie wolno było malować ikon – następuje odrodzenie ikonografii. W Polsce bywa na plenerach dla ikonografów, wykonywał prace konserwacyjne w Lublinie, otrzymał też stypendium „Gaude Poloniae” Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP dla Artystów ze Wschodu, które odbył na ASP we Wrocławiu. Poszukuje własnych dróg w ikonografii. – Zawsze staram się mieć przed sobą jakąś ikonę, na której się wzoruję, ale szukam nowych linii, kompozycji, żeby były zrozumiałe dla współczesnego człowieka – zauważa. Bo przeznaczeniem ikony nie jest tylko jej oglądanie, ale pomoc w spotkaniu z Bogiem. – Samo malowanie ikony to dla mnie modlitwa – dodaje autor. Ostatnie jego prace to cykl cherubinów i serafinów, który planuje kontynuować. Myśli też o napisaniu ikony greckokatolickich męczenników XX wieku. Wystawę zorganizował Hubert Kampa, prowadzący na Opolszczyźnie Pracownię Ikon św. Łazarza, w ramach zainicjowanego przez siebie projektu pod nazwą „Wystawa ikonopisów z Ukrainy”. – Pomysł powstał na początku roku, kiedy patrzyłem na Ukrainę, która walczy o wolność. Pomyślałem wtedy, żeby pokazać ten kraj od innej strony, jako miejsce, może jedyne na świecie, gdzie następuje rozwój ikonografii. Z nowymi interpretacjami, poszukiwaniem nowego wyrazu. Tam to się rodzi i to chcemy pokazać – mówił podczas wernisażu w Gliwicach. – Chciałem, żeby Danylo rozpoczął ten cykl, bo jest najbardziej wyrazistym artystą lwowskim. Kiedy się spotykamy, podziwiam jego pracę, w pełnej ciszy i koncentracji. Jest człowiekiem, który żyje ikoną. Bo przecież ikona to nie malowanie dla samego malowania. Ikona to przede wszystkim przeżycie artysty, głębia, szukanie w sobie obrazu Boga i przekładanie tego na deskę – zauważa Hubert Kampa. Z ukraińskimi artystami spotkał się podczas Międzynarodowego Pleneru Ikonografów, który odbył się w lipcu ubiegłego roku w Zamłyniu na Ukrainie. Dwa miesiące później – na podobnym plenerze u nas, w Nowicy. Z tych kontaktów zrodził się pomysł na pokazanie ich prac w Polsce. Wystawę ikon Danylo Mowczana w Centrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II w Gliwicach można oglądać do 20 maja.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół