• facebook
  • rss
  • Cały Twój

    Agnieszka Kliks-Pudlik

    |

    Gość Gliwicki 19/2014

    dodane 08.05.2014 00:00

    – To spektakl o dojrzewaniu do życia z Maryją. Skupiliśmy się na biografii Karola Wojtyły, by zwieńczyć ją zawierzeniem się Matce Bożej – mówił Leszek Styś, reżyser.

    Premiera muzycznego misterium „Totus Tuus” w wykonaniu Teatru „A” odbyła się 4 maja w kościele Wszystkich Świętych w Gliwicach. Spektakl opowiada o życiu św. Jana Pawła II, a przede wszystkim o czasach jego młodości. Widzowie wspólnie z wykonawcami przeżyli śmierć matki Karola Wojtyły, jego czasy szkolne, święcenia kapłańskie w Krakowie czy rozpoczęcie wojny. Ważnym wydarzeniem był zamach na Jana Pawła II i cudowne ocalenie papieża.

    – Jedna ręka strzelała, a druga, matczyna, chroniła – mówił aktor na scenie. Przedstawiono także spotkanie z Alim Agcą. W spektaklu wykorzystano cytaty z wypowiedzi Jana Pawła II, jak i słowa świadków, zapisane w wybranych książkach. Misterium opiera się na Godzinkach o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, wykonanych w niecodzienny sposób. Teatr zaprosił do współpracy zespół „Regle” z Poronina. Zabrzmiały zatem prawdziwie góralskie śpiewy – wspomniane godzinki, a także Gorzkie Żale i tradycyjne pieśni. – To, że coś z góralszczyzny będzie w spektaklu, narzucało się samo. Kiedy jednak pojechaliśmy posłuchać zespołu, wystarczyło, że zaśpiewali raz, a serce zaczęło bić szybciej – powiedział Leszek Styś. W misterium wykorzystano również nagranie fragmentów „Akatystu ku czci Bogurodzicy” w wykonaniu Chóru Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu. Na koniec artyści wspólnie wyśpiewali tradycyjną piosenkę „Góralu, czy ci nie żal”. Przygotowania trwały siedem miesięcy. W tym czasie zbierano materiały, twórcy jeździli także po całym kraju – od Pomorza (Elbląg) aż na Podhale. Szukano również archiwalnych zdjęć i nagrań, które następnie wyświetlano w czasie misterium. – Od początku do końca spektakl działa na mnie w sposób niewytłumaczalny. Jest w nim coś większego, coś głębszego, czego ja do końca nie pojmuję – podsumował reżyser.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół