• facebook
  • rss
  • Boromeuszka ma pójść do więzienia

    PAP

    dodane 24.04.2014 12:50

    Siostra Agnieszka F., skazana na dwa lata pozbawienia wolności za nieprawidłowości w prowadzonym przez zakon boromeuszek ośrodku wychowawczym w Zabrzu, ma pójść do więzienia - zdecydował zabrzański sąd, który nie zgodził się na warunkowe zawieszenie kary.

    Czwartkowa decyzja sądu jest nieprawomocna. Obrona może ją zaskarżyć, wówczas sprawę rozpozna Sąd Okręgowy w Gliwicach.

    W 2011 r. gliwicki sąd okręgowy skazał Agnieszkę F. - siostrę Bernadettę - na bezwzględną karę dwóch lat więzienia. Zaostrzył wyrok sądu rejonowego, który wymierzył jej karę w zawieszeniu. Od czasu wyroku Agnieszka F. nie trafiła do więzienia. Sąd odraczał jej karę po wnioskach, w których skazana powoływała się na stan zdrowia i wiek - ma 59 lat. Nawet po uprawomocnieniu czwartkowego postanowienia zakonnica nadal może składać wnioski o odroczenie kary ze względu na stan zdrowia.

    Prokuratura oskarżyła kobietę m. in. o bicie i przyzwalanie na przemoc, także seksualną, między wychowankami. W czasie, gdy dochodziło do przemocy Agnieszka F. była dyrektorką ośrodka. Druga odpowiadająca w procesie zakonnica Bogumiła Ł. została skazana na osiem lat więzienia w zawieszeniu.

    Według prokuratury, odpowiadające w procesie z wolnej stopy b. dyrektor ośrodka i jej podwładna, miały m.in. stosować wobec podopiecznych przemoc fizyczną i psychiczną oraz zlecać wykonanie kar fizycznych na dzieciach innym wychowankom. Sprawa obejmowała łącznie 20 zarzutów dotyczących okresu od stycznia 2005 do stycznia 2006 r.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • skierka
      24.04.2014 16:25
      Dwa aspekty :

      1. Dlaczego akurat teraz ? pomiędzy świętami
      przed kanonizacją JP2 ? przypadek ?
      może przypadek ...a może bardzo zręczne posunięcie.
      Będziemy wiedzieć "oni" nam to powiedzą ,tak , zobaczymy jak zachowają się media.

      2.Taki rozczulający gest dziecka , przysłania sobie oczęta i woła "mamusiu mnie nie ma !"
      Dziecku to przystoi ...dorosłym chłopom już nie.

      Ileż to afer by nie istniało , ba, nie miało prawa zaistnieć gdyby istniała
      kontrola wspólnoty nad agendami instytucji?
      Cóż władza deprawuje , władza absolutna "przed Bogiem i historią " deprawuje absolutnie.

      Ktoś kto dobrowolnie zacieśnia krąg decyzyjny do bardzo wąskiej grupy ludzkiej sam prowokuje sytuacje w której taki a nie inny człowiek
      w ramach wspólnoty, taka "czarna owca" będzie miał poczucie bezkarności.
      Ale co ja tutaj...

      Jak chcą to niech cierpią.... nie jestem dyplomatą, mówię o hierarchii.
      Są dwie możliwości:

      a/ kościół będzie żył i funkcjonował
      solidarnie

      b/ kościół będzie w ręku nielicznych , pozostający poza kontrolą.

      ale istnieje wyjście trzecie , bzdurne ,
      że oto wąska grupa "trzymająca władzę "
      wymyśliła sobie ,że będzie zbierała "miody " a jak przyjdzie co do czego to ciężary podejmą ci odsunięci i marginalizowani [laikat ]
      to fantasmagoria , to wbrew naturze .

      Nie, laikat już nie jest taki ciemny i niedowartościowany , czytać też potrafi [ także ...Biblię ]na taki układ nie pójdzie , co ,że nie ma prawa głosu ?
      w takim razie będzie głosował nogami ...nic na tym świecie nie ginie.

      Dlatego proszę się nie spodziewać radykalnego oporu społecznego , być może sąd...no cóż trzecia władza w RP nie ma dobrej opinii , może wydać błędną decyzję [ nie przesądzam ]
      ale niezależnie od trafności decyzji znakiem czasu jest rosnące zobojętnienie podstawowych rzesz kościoła ,
      wiem , nie pochwalam , ja jedynie w odróżnieniu od innych widzę nie tylko skutki ale i przyczyny.

      "Wolę ja mysz dla siebie niż sarnę dla pana "

      J.I. Krasicki
    • D Y R E K T O R
      25.04.2014 08:30

      Każdy, kto nie zetknął się z realiami pedagogicznej pracy u podstaw, w różnych typach szkół i zakładów opiekuńczych, niestety, nie dysponuje obiektywną oceną zachowań, tak uczniów, jak i nauczycieli i wychowawców. Nie każdy "posiadacz dyplomu", nadaje się do tej trudnej i odpowiedzialnej, a niewdzięcznej pracy pedagogicznej. Wsparcie merytoryczne i kontrola merytoryczna takiej działalności, winny być dla władz kościelnych i resortowych, naturalną i konieczną czynnością. Winę więc, za ten stan rzeczy, ponoszą nie tylko siostry-wychowawczynie, lecz również przełożeni, hierarchowie i resort edukacji. Oni również powinni ponieść karę za zaniedbania i brak kontroli nad tymi placówkami, bowiem prawo reguluje wyrażnie problem zakresu i odpowiedzialności nadzoru.

    • martin
      26.04.2014 18:51
      Zdumiewa mnie roznica w sposobie mowienia o siostrze Bernadecie i o rozwodnikach. Czy siostra powinna zostac ekskomunikowana? Wyrzucona z zakonu? Odsunieta od sakramentow? Alez skad... Musimy sie nad nia pochylic i pomoc jej w jej slabosci.

      Natomiast gdyby maz ja zostawil z trojgiem dzieci a ona zwiazala sie z innym - wtedy jak najbardziej.
    • tjz6
      28.04.2014 13:09
      Pierwsze słyszę o karze ośmiu lat więzienia w zawieszeniu! Skąd GN wziął ten news?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół