• facebook
  • rss
  • Uwiarygodnia nas historia

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 17/2014

    dodane 24.04.2014 00:00

    Pewne decyzje zapadły, ale nie są wiążące. Dyskusje na temat przyszłości muzeów trwają.

    Na początku kwietnia sejmik województwa poparł plany Zarządu Województwa Śląskiego zmierzające do połączenia Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu i Muzeum Śląskiego w Katowicach. Uchwała ma charakter intencyjny, więc ostateczne decyzje mogą zapaść najwcześniej za trzy miesiące od jej podjęcia. To czas na rozmowy. Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego informuje, że te trzy miesiące zostaną wykorzystane na przygotowanie nowego statutu Muzeum Śląskiego, który uwzględniać będzie strukturę organizacyjną po połączeniu z Muzeum Górnośląskim.

    Przygotowany zostanie także projekt aktu o połączeniu instytucji. Dodaje, że w związku z tym wicemarszałek województwa śląskiego Kazimierz Karolczak spotkał się z pracownikami obu instytucji, a także zaproponował, aby przedstawiciele muzeów weszli w skład grupy, której celem będzie wypracowanie zarówno projektu statutu, jak i merytorycznej koncepcji działania instytucji po połączeniu. Równocześnie będą prowadzone dalsze rozmowy z władzami Bytomia, które wyraziły gotowość współprowadzenia i współfinansowania. Adam Grzesik z biura prasowego bytomskiego magistratu przypomina, że prezydent Damian Bartyla przesłał oficjalny list do marszałka województwa śląskiego z informacją, że Bytom jest w stanie partycypować w tych kosztach w 51 proc. od stycznia 2015 r. Chociaż to spore obciążenie dla miasta. – Tym samym liczymy na to, że nasze muzeum nie zostanie włączone do Muzeum Śląskiego. Nikt sobie nie wyobraża tego, żeby miało zniknąć z mapy Bytomia – mówi. – Radni wojewódzcy przegłosowali decyzję o chęci połączenia, a właściwie przyłączenia Muzeum Górnośląskiego do Muzeum Śląskiego. Nie rozumiemy tej decyzji, ale wraz z przegłosowaniem tej intencyjnej uchwały poszła informacja, że sprawa nie jest zamknięta. Mamy więc nadzieję na wypracowanie wspólnego, dobrego rozwiązania – dodaje. Urząd Marszałkowski uzasadnia decyzję tym, że oferta i struktura obu muzeów jest podobna. A ich połączenie wzmocni potencjał merytoryczny i uatrakcyjni ofertę ekspozycyjną instytucji, dla których organizatorem jest województwo śląskie. Innego zdania jest radna sejmiku Barbara Dziuk, od początku zaangażowana w sprawę, co wyraziła m.in. w liście otwartym w obronie bytomskiego muzeum. Roland Dobosz, kierownik działu przyrody Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, pytany o atuty placówki, nie kryje irytacji. – Jeśli muzeum przetrwało faszyzm, komunizm, ma stuletnią historię, na styku dwóch kultur i dwóch narodów o znaczącym wkładzie w dzieje Europy, to dlaczego mamy się uwiarygodniać? – pyta. – Nas uwiarygodnia historia. Strategia i misja muzeum została wypracowana dawno. To, że zmienia się w związku z potrzebami współczesnej cywilizacji, jest oczywiste. Bytomska placówka ma stuletnią historię i zbiory dziesięciokrotnie większe od katowickiej. Znajduje się w niej 940 tysięcy eksponatów, w przeważającej większości zbiory przyrodnicze i archeologiczne, wymagające kosztownych procedur bezpieczeństwa. Roczny budżet muzeum to niecałe 3,4 mln. 3,11 zł na jeden eksponat – wylicza Roland Dobosz, stwierdzając, że budżet pozwala egzystować, ale nie daje możliwości poszerzania zbiorów ani promocji placówki. Przypomina, że bytomskie muzeum w ubiegłym roku jako jedno z trzech w Polsce znalazło się na liście instytucji naukowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Kilkakrotnie zostało zauważone w ministerialnym konkursie Sybilla. Bierze udział programach ogólnoświatowych, m.in. włączając się jako dział przyrody w ochronę światowego dziedzictwa. Równocześnie zwraca uwagę, że kwesta jest o wiele szersza. – Niezależnie od tego, jak zakończy się ta sprawa, podstawowy problem pozostanie, brak pieniędzy – mówi Roland Dobosz, wyliczając, że w 2012 r. poziom dofinansowania ministerialnego muzealnictwa na Górnym Śląsku wynosił 1,5 mln zł, podczas gdy małopolskiego około 87 mln, a mazowieckiego ponad 140 mln. Obawia się też, że połączenie placówek stanie się normą w rozwiązywaniu podobnych problemów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół