• facebook
  • rss
  • Bal wysokich lotów

    Jan Maniura

    |

    Gość Gliwicki 08/2014

    dodane 20.02.2014 00:00

    – Ludzie bardzo często współczują osobom niepełnosprawnym, a tak naprawdę to one mają prawdziwą radość, której nam brakuje – zauważył ks. Piotr Paszko.

    Wpałacu Donnersmarcków w Nakle Śląskim 13 lutego odbył się bal karnawałowy dla podopiecznych i ich opiekunów z Domu Pomocy Społecznej w tej miejscowości oraz okolicznych zaprzyjaźnionych placówek. – W okresie karnawału organizujemy imprezy o różnej tematyce. W tym roku wyszliśmy z propozycją, żeby był bal w stylu królewskim – powiedziała boromeuszka s. Stefana Pudzisz, dyrektor DPS w Nakle Śląskim.

    Współorganizatorem spotkania karnawałowego był Stanisław Zając, dyrektor Centrum Kultury Śląskiej w Nakle. – Jestem zachwycony tym, co się tutaj dzieje. Podziwiam ludzi, którzy to wszystko przygotowali, ich zaangażowanie, uśmiech i radość. Pomysły strojów nawiązują do czasów zamierzchłych, które z wnętrzem tego pałacu świetnie się komponują – zauważył. Patronat honorowy objęła Lucyna Ekkert, starosta tarnogórski. Szambelan rozpoczął bal od uroczystego przywitania gości rymowanym tekstem. Następnie pracownicy DPS z Nakła razem z podopiecznymi zatańczyli menueta, po którym wszyscy zaczęli się bawić na parkiecie. – Przed rozpoczęciem balu obawiałem się, jak to wszystko się powiedzie – przyznał Łukasz Wylężek, pomysłodawca balu i jeden z organizatorów. – Widzę jednak, że wszystko jest na wysokim poziomie. Tak, jak powinien wyglądać prawdziwy bal królewski – podkreślił. W pałacu Donnersmarcków bawiło się około 120 osób. Było dużo radości, osoby niepełnosprawne zachęcały innych do tańca. Prowadzone były zabawy taneczne i konkursy z nagrodami. – Chłopcy z DPS potrafią się doskonale bawić – podkreślił ks. Piotr Paszko, wikary z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nakle Śląskim. – Ludzie bardzo często im współczują dlatego, że są niepełnosprawni, a tak naprawdę to oni mają w sobie prawdziwą radość, której u nas tak trudno doświadczyć – zaznaczył. – Nasi mieszkańcy bardzo lubią się bawić, a ta zabawa jest dla nich – mówiła s. Fryderyka, boromeuszka. Dom Pomocy Społecznej w Na- kle Śląskim aktywnie współpracuje z tutejszą parafią. – Naszym zadaniem jest towarzyszyć siostrom boromeuszkom, które nim zarządzają. Staramy się wychodzić naprzeciw potrzebom duchowym tego domu. Spowiadamy podopiecznych, odprawiamy Msze św. oraz angażujemy się w wiele innych zadań, do których jesteśmy powołani – powiedział ks. Eugeniusz Bill, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Zaznaczył również, że od 7 lat – odkąd pracuje w tej parafii – nie pamięta, żeby odbywały się takie bale. Dodał, że ten bal jest naprawdę wysokich lotów. Podczas zabawy wszyscy goście byli częstowani dworskimi daniami oraz bawili się przy muzyce zespołu Marka i Izy Kopców. – Nasi chłopcy bardzo długo czekali na ten bal – mówiła Monika Kiermaszek, terapeuta zajęciowy z DPS w Nakle. – Fakt, że odbywa się w pałacu obowiązują  stroje balowe, był dla nich czymś wyjątkowym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół