• facebook
  • rss
  • Prawie 400 obiadów

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 06/2014

    dodane 06.02.2014 00:00

    Przygotowują prawie 400 obiadów dziennie, a liczą na to, że będzie jeszcze więcej, bo widzą, jak wielkie są potrzeby.

    Na początku stycznia Dom Dziennego Pobytu „Rodzina” w Zabrzu, jedna z placówek gliwickiej Caritas, otworzył w mieście cztery jadłodajnie. 10 grudnia ub.r. przejał ośrodek w Biskupicach, gdzie od 15 lat diecezjalna Caritas prowadziła tzw. kuchnię na kółkach.

    Jadłodajnie są w Biskupicach (ul. Bytomska 125), Mikulczycach (al. Szczęście Ludwika 2), Kończycach (ul. Miła 4) i w centrum miasta, w noclegowni przy ul. Trocera. Kuchnia przygotowująca posiłki czynna jest przez siedem dni w tygodniu. – W planach mamy otwarcie piątej jadłodajni. Chcemy, żeby ta sieć stołówek była na tyle dogodna, żeby z każdej dzielnicy miasta łatwo było dotrzeć do którejś z nich. Chcielibyśmy przez proboszczów Zabrza i ościennych miast trafić do osób, które potrzebują pomocy – mówi Krystian Bajer, dyrektor DDP „Rodzina” w Zabrzu. W jadłodajni posiłek można zjeść na miejscu lub zabrać do domu od 12.00 do 15.00. Dwudaniowy obiad kosztuje 7,50 zł. Można zamówić posiłki na cały miesiąc lub na wybrane dni. Jeśli ktoś chce raz zjeść obiad, powinien zgłosić to dzień wcześniej telefonicznie: (32) 274 68 67 lub 510 954 445. Darmowe jednodaniowe obiady otrzymują osoby, którym przysługuje pomoc MOPR i uzyskały tam bony na posiłki. Oprócz stołówek dalej funkcjonuje kuchnia na kółkach, która codziennie dowozi do domów 157 obiadów. Natomiast z jadłodajni każdego dnia korzysta około 220 osób. – Są tacy, którzy przychodzą stale, głównie osoby samotne, mężczyźni – mówi kierowniczka kuchni Ewa Nocuń. – Inni korzystają z posiłków tylko na pewien czas, na przykład kiedy rodzina wyjeżdża i w domu zostaje sama osoba starsza. Albo ktoś wraca ze szpitala. Wtedy może zamówić u nas obiady na miesiąc czy dwa – wyjaśnia. – Cieszę się, że teraz rzeczywiście możemy się zająć typową działalnością charytatywną, trafiającą do najbiedniejszych. Na co dzień spotykamy się z biedą, o której w mediach w ogóle się nie słyszy. Nie mówi się o skali tego problemu. A my widzimy, że jest on wielki – stwierdza Krystian Bajer. – Te nasze działania idą w dobrym kierunku. Czasy są bardzo ciężkie i Caritas musi działać jak najprężniej – zauważa. – Często zdarza się tak, że nawet sąsiedzi nie wiedzą, że ktoś potrzebuje pomocy. I tutaj bardzo duża jest rola księży chodzących po kolędzie, którzy trafiają do osób często niewychodzących już z domu. Do księży ludzie mają zaufanie, opowiadają o swojej trudnej sytuacji – dodaje Anna Kropisz, kierownik DDP „Rodzina”. Dom Dziennego Pobytu „Rodzina” Caritas Diecezji Gliwickiej w Zabrzu powstał w 2007 r. Prowadzi dwa żłobki, przedszkole integracyjne, świetlicę dla osób starszych i niepełnosprawnych, świetlicę dla dzieci i młodzieży oraz punkt wydawania żywności. We wszystkich jego placówkach pracuje prawie 80 osób, a pomaga im około 50 wolontariuszy. Szczegółowe informacje o działalności ośrodka można znaleźć na www.dom-rodzina.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół