• facebook
  • rss
  • Doszedł do celu

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 05/2014

    dodane 30.01.2014 00:00

    Od 10. roku życia chodził pieszo na Górę Świętej Anny, przez 25 lat był przewodnikiem pielgrzymki z Gliwic-Sośnicy.

    Stefan Dylus urodził się 4 grudnia 1938 roku w Gliwicach. Tradycję pielgrzymowania przejął od ojca Roberta. Podczas swojej pierwszej pieszej pielgrzymki na Górę Świętej Anny, w 1948 roku, zapragnął dojść kiedyś do Rzymu. Marzenie to spełnił w 50. roku życia.

    Zmarł 19 stycznia, jego pogrzeb odbył się w rodzinnej parafii Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych w Gliwicach-Sośnicy. – Wszyscy doskonale wiemy, że nasz zmarły brat Stefan pozostanie w naszej pamięci przede wszystkim jako gorliwy pielgrzym. Ale to jego pielgrzymowanie do rozmaitych świętych miejsc przekładało się również na trudy codziennego pielgrzymowania: zmagania się z tym wszystkim, co przyniosło życie, często niełatwymi momentami, także zdrowotnymi. Wiemy, że pozostanie w naszej pamięci jako pielgrzym, który nigdy się nie cofał, który zawsze dążył do celu – mówił w homilii podczas Mszy pogrzebowej ks. proboszcz Sławomir Tomik. Ceremoniom przewodniczył ks. Henryk Kensy, proboszcz parafii Gwoździany w diecezji opolskiej. Wśród kapłanów obecni byli też franciszkanie, którzy przyjechali podziękować za lata pielgrzymowania Stefana Dylusa do św. Anny. Na cmentarzu przy jego grobie żegnający go zaśpiewali pieśń: „Ja sobie wybrałem za obronę” ze znamiennym refrenem: „Niech się, co chce, ze mną dzieje, w Tobie, święta Anno, mam nadzieję!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół