• facebook
  • rss
  • Haiti zmienia na zawsze

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 04/2014

    dodane 23.01.2014 00:00

    Małe zdjęcia zmuszają do podejścia bardzo blisko...

    Fotografie Józefa Wolnego, prezentowane na wystawie „Haiti” w Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim, można oglądać do 10 lutego. To 30 czarno-białych zdjęć w małym formacie. W żaden sposób nienasuwających skojarzeń z kolorowymi billboardami reklamującymi wyspę.

    Wymuszających podejście blisko, tak, że w szkle widzi się własne odbicie. Tak, że trzeba skonfrontować się z tematem. – To jest teraz bardzo osobista opowieść, bardziej opowieść o mnie niż o Haiti – mówi Józef Wolny, szef działu fotograficznego GN, który w 2010 roku pojechał na Haiti, trzy miesiące po tym, jak zatrzęsła się tam ziemia, pozbawiając życia 300 tysięcy ludzi. Najpierw z obrazem kataklizmu spotkał się, przeglądając jako fotoedytor serwisy agencji fotograficznych. Potem sam, przygotowując z Tomaszem Rożkiem materiał dla GN, stanął wobec tej rzeczywistości. Zrujnowanej wyspy i ludzkiej tragedii. Trudnej do opisania słowem i obrazem. Chociaż byli z grupą ludzi niosących pomoc z Caritas Polskiej i Fundacji Polska-Haiti, towarzyszyło im poczucie bezsilności. „Fotografowanie na Haiti było udręką. Nie da się myśleć o dobrym kadrze, kiedy wokół panoszy się zło. Zrobiłem tam wiele zdjęć, które odbierają mi dziś dobre samopoczucie. Haiti zmienia na zawsze. Odbiera nadzieję” – napisał później. – Haiti w jakiś sposób mnie zdewastowało. Moją osobowość i moją naiwność. Od tych trzech lat niczego innego nie zrobiłem w fotografii. Haiti na swój sposób paraliżuje. A mam świadomość, że to, czego tam dotknąłem, to było tylko muśnięcie dramatu tych ludzi – mówił fotoreporter w czasie wernisażu. – Pokazuję dzisiaj zdjęcia reportera, ale tak naprawdę ich walor dokumentalny nie ma już większego znaczenia. Pokazuję je, chociaż staram się już od tego Haiti uciec, stąd te małe formaty – dodał. Zdjęcia opisujące tamten moment sprzed trzech lat mają już dziś inną wagę dokumentalną. Ale ciągle istotną, bo trudny czas dla tego miejsca wcale się nie skończył. – To nie jest bezduszny zapis fotoreportera. Na tych zdjęciach nie ma poszukiwania sensacji, tego, co współczesna prasa chętnie by kupiła. Tu jest poszukiwanie, w tym dramatycznym czasie, człowieka. Jego godności mimo wszystko – powiedział Krzysztof Miller, fotografik i operator filmowy, rozpoczynając dyskusję o wrażliwości i postrzeganiu człowieka we współczesnej sztuce oraz o odpowiedzialności twórcy za kreowany wizerunek świata i o szukaniu prawdy w natłoku informacji i obrazów w mediach. I o cenie, jaką czasem fotoreporter płaci za dotarcie do niej. „Haiti” to piąta wystawa fotograficzna prezentowana w Centrum Kultury Śląskiej w Nakle, pierwsza zdjęć fotoreporterskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół