• facebook
  • rss
  • Diamentowy Laur dla Pendereckiego

    PAP

    dodane 19.01.2014 08:38

    Wybitny kompozytor i dyrygent Krzysztof Penderecki otrzymał w sobotę Diamentowy Laur Umiejętności i Kompetencji. Kryształowy Laur z Diamentem kapituła przyznała wybitnemu pisarzowi Józefowi Henowi.

    Nagrody, już po raz 22., przyznały śląskie i opolskie środowiska gospodarcze.

    Uroczysta gala odbyła się w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. Doroczna uroczystość jest okazją do uhonorowania ludzi polityki, nauki, kultury, Kościoła i gospodarki, którzy przez swoją działalność wnoszą nieprzeciętny wkład w rozwój regionu i kraju. Przyznawane im są kryształowe, platynowe i złote laury. Najwyższe wyróżnienie - diamentowy laur - co roku trafia do wybitnych osobistości, których postawa i działalność ma uniwersalny, międzynarodowy wymiar.

    Penderecki został uhonorowany nie tylko za twórczość, pracowitość i pasję, ale także za rozsławienie Polski na całym świecie. Kapituła zauważyła, że kompozytor jest jedną z najwybitniejszych postaci współczesnej kultury, a powszechne uznanie zdobył już na przełomie lat 50. i 60.

    Odbierając nagrodę kompozytor wyraził radość, że otrzymując laur dołączył do grona tak wybitnych postaci, jak Jan Paweł II. "Może za dużo tu już było o mnie powiedziane. Słyszeliśmy tu też moją muzykę i to jest najważniejsze. Ja nigdy nie potrafię opowiedzieć o muzyce tak, jak pisać muzykę" - zaznaczył.

    Wręczając laur Pendereckiemu były premier Jerzy Buzek mówił, że dzięki takim osobistościom jak Penderecki śląskie Laury są znane daleko poza granicami regionu.

    W tym roku laurami uhonorowano ok. 80 osób, firm i instytucji. Kryształowy Laur z Diamentem - tę nagrodę przyznano po raz pierwszy - odebrał Józef Hen, wybitny pisarz i scenarzysta, autor takich książek jak "Nikt nie woła", "Błazen - wielki mąż", "Dziennik na nowy wiek". Urodzony w 1923 r., debiutował 80 lat temu w piśmie Janusza Korczaka.

    Hen powiedział, że nagroda ma dla niego ogromne znaczenie, ale najbardziej liczy się to, że przez wiele lat zyskał odbiorców swej twórczości. "Osiągnąłem przede wszystkim to, że mam jakąś garść czytelników. Nie chodzi o ich stanowiska, ale ich podejście do książki. Mam wspaniałych czytelników" - podkreślił. Odbierając nagrodę pisarz zaprzeczył temu, co chwilę wcześniej powiedziano na jego temat. "Nie jestem znawcą kobiet. Kobieta jest zawsze zagadką" - podkreślił.

    "W przeciwieństwie do niektórych laureatów, ja nie uważam swojej nagrody za zbiorową" - oświadczył, wzbudzając rozbawienie zgromadzonych na gali. Wyraził też nadzieję, że nie został uhonorowany "dlatego, że się zestarzał".

    Prezes organizującej galę Regionalnej Izby Gospodarczej a Katowicach Tadeusz Donocik powiedział podczas konferencji prasowej, że w tym roku kapituła wyróżniła aż tak wielu laureatów, ponieważ wiele pozytywnego dzieje się w różnych dziedzinach życia społeczno-gospodarczego. "Trzeba podziękować ludziom, kiedy tak wiele dobrego się dzieje" - zaznaczył.

    "Tą edycją zamykamy pewien okres historycznych przemian i wielopokoleniowego dorobku () Kończy się pewna epoka dorobku i wielkości pewnych ludzi i myślę, że kolejne laury będą szukały liderów i autorytetów wśród bardziej współczesnych" - ocenił Donocik. Przypomniał, że w ostatnich tygodniach zmarł Wojciech Kilar, który miał w sobotę wręczać Pendereckiemu nagrodę.

    "Faktem jest, że ludzie odchodzą, ale też pojawiło się wiele osób o wybitnych osiągnięciach" - ocenił poeta i dziennikarz Tadeusz Kijonka, wyróżniony w sobotę platynowym laurem. "Ta impreza świadczy o tym, ile tu jest energii twórczej" - dodał. Urodzony w 1936 r. laureat podkreślił, że sam nie czuje się zmęczony, ale jakby "przeszedł na inną ławeczkę".

    Wśród wyróżnionych znaleźli się też m.in. przedstawiciele rządu Elżbieta Bieńkowska i Janusz Piechociński, Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz, przedstawiciele świata nauki, medycyny i Kościoła oraz prezydenci kilku miast i szefowie firm. Nagrodę specjalną - Orła Piastów Śląskich - otrzymał dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu prof. Marian Zembala.

    Laury są przyznawane od 1992 roku. Wtedy działacze samorządu gospodarczego, skupieni w Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach, wystąpili z inicjatywą nagradzania ludzi nieprzeciętnych, wyróżniających się firm, organizacji i instytucji, które aktywnie i skutecznie włączyły się w proces tworzenia gospodarki rynkowej. Nagrody przyznawane są w regionach tworzących przed reformą administracyjną woj. śląskie, opolskie, częstochowskie i bielskie.

    Krzysztof Penderecki, który w listopadzie świętował swoje 80. urodziny, należy do grona najwybitniejszych polskich kompozytorów. Wśród jego kompozycji, które zyskały największe uznanie, są m.in. opery "Diabły z Loudun", "Raj utracony", "Czarna maska" i "Ubu Król", "Te Deum", dedykowane papieżowi Janowi Pawłowi II, "Polskie Requiem", napisane dla uczczenia 40. rocznicy zakończenia II wojny światowej, monumentalne "Siedem bram Jerozolimy", skomponowane z okazji 3000-lecia Jerozolimy oraz "Credo".

    W 2000 r. Krzysztof Penderecki otrzymał w Cannes nagrodę dla najlepszego współczesnego kompozytora. Jest doktorem honoris causa kilkudziesięciu uczelni na całym świecie, m.in.: w Leuven, Bordeaux, Madrycie, Pittsburghu oraz Akademii Muzycznej w Krakowie i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest honorowym obywatelem Dębicy i posiadaczem srebrnego Medalu Cracoviae Merenti, przyznawanego osobom szczególnie zasłużonym dla Krakowa. W 2005 r. został uhonorowany Orderem Orła Białego.

    W poprzednich latach Diamentowymi Laurami uhonorowani zostali m.in. papież Jan Paweł II, prezydenci Lech Wałęsa i Vaclav Havel, sekretarz generalny NATO Javier Solana, szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, kard. Stanisław Dziwisz, Jan Nowak-Jeziorański, profesorowie: Bronisław Geremek, Zbigniew Brzeziński, Władysław Bartoszewski i Leszek Balcerowicz.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Mertke
      19.01.2014 09:37
      Szanowni Redaktorzy!
      Czy nie lepiej było napisać kto tej nagrody jeszcze nie dostał? Wtedy tekst byłby krótszy. Nagroda tak powszechnie przyznawana mimo bombastycznej nazwy, tej platyny czy też złota jest tyle samo warta, co odznaka Klubu Wiewiórka w PRL-u
    • Mirosław Kraszewski
      03.02.2014 00:00
      Przykre jest oszustwo społeczeństwa tym "profesorowaniem" pana Władysława Bartoszewskiego, w rzeczywistości imitatora profesora, który zagarnia nieprzysługujące mu jako fałszywemu profesorowi apanaże i nagrody wynikające z nieprzysługujących mu stanowisk.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół