• facebook
  • rss
  • Oddali pokłon

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 02/2014

    dodane 09.01.2014 00:00

    – W tym dniu chcemy tak jak te strumienie orszaków łączyć się. Jednoczyć dla dobrych dzieł, pomysłów i działań, bo razem możemy wiele zrobić – powiedział na gliwickim rynku ks. Artur Sepioło.

    Wuroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia, ulicami miast przeszły orszaki Trzech Króli. W naszej diecezji w Gliwicach, Zabrzu i Bytomiu oraz po raz pierwszy w Tarnowskich Górach i Lublińcu. Jedne wyruszały trzema korowodami, każdy w przypisanym sobie kolorze. Inne szły jednym wielobarwnym nurtem prowadzone przez trzech królów. W tarnogórskim pochodzie do Kacpra, Melchiora i Baltazara dołączył czwarty – Jan III Sobieski, nierozerwalnie związany z historią miasta.

    Wszystkie orszaki miały ten sam cel. Pokłonić się Jezusowi, żeby pokazać, kim jest Ten, który narodził się w Betlejem, prawdziwy Król tego świata. Katarzyna i Waldemar Długoszowie z 3-letnim synem Gabrielem są na orszaku po raz pierwszy. – W ubiegłym roku Gabryś był jeszcze dzieckiem śpiącym o tej porze, ale dzisiaj to on nas poganiał do wyjścia. Ten orszak to taka otwarta radość z tego, że narodził się Pan Jezus. I chcemy ją demonstrować – nie tylko w domu między swoimi krewnymi, ale też z innymi ludźmi, którzy tak jak my uznają to święto za szczególnie ważne. To dzielenie się wspólną radością – mówi Katarzyna Długosz. – Po Bożym Narodzeniu przychodzi moment jeszcze ważniejszy, bo Objawienie Pańskie to przyjęcie do jednej wspólnoty wszystkich narodów świata. A ten orszak to szczególne świętowanie tego – dodaje mąż. – Jeśli Boże Narodzenie ma coś zmienić w świecie, to musi zmienić nas – powiedział na rynku w Gliwicach ks. Artur Sepioło, dyrektor Sekcji ds. Nowej Ewangelizacji, która w dużej części podjęła w diecezji koordynację nad przygotowaniami do orszaków. – Boże Narodzenie to ten piękny moment, kiedy możemy zobaczyć, jak łączy się niebo z ziemią, jak łączy się Bóg z człowiekiem. Ale też jak łączy się rodzina, ci, którzy są przyjaciółmi. Jak naprawia się to, co się popsuło. To, co było nie do końca piękne, dobre i szlachetne, może zostać przemienione – dodał.Więcej informacji i galerie zdjęć z orszaków na: gliwice.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół