• facebook
  • rss
  • Nasze ulubione osiedle

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 50/2013

    dodane 12.12.2013 00:00

    Nowa parafia. – Człowiek pozostawiony sam, nie daje sobie rady, bo w świecie potrzebuje prowadzenia we wspólnocie jednej wielkiej rodziny – mówił biskup gliwicki Jan Kopiec w kościele św. Barbary w Zabrzu.

    Na osiedlu Młodego Górnika 7 grudnia odbyła się uroczystość erygowania nowej parafii św. Barbary i ustanowienia proboszczem ks. Tomasza Sękowskiego. Podczas ceremonii kanclerz kurii diecezjalnej odczytał stosowne dekrety, mianowany proboszcz złożył przysięgę wierności i akt wyznania wiary, a biskup udzielił mu specjalnego błogosławieństwa.

    Egzotyczne miejsce

    – Osiedle Młodego Górnika to jest miejsce troszkę niezwykłe – opowiada ks. Tomasz Sękowski, od 20 lat duszpasterz więziennictwa. Trafił tutaj w lipcu ubiegłego roku do pomocy duszpasterskiej i zadomowił się. Trzeba mieć trochę fantazji, bo o tym osiedlu nawet rodowici zabrzanie czasem nie mają pojęcia. Znajduje się między Biskupicami, Rokitnicą a bytomskimi Miechowicami. Wszędzie jest mniej więcej dwa, trzy kilometry. Bp Jan Kopiec podczas uroczystości wspominał, jak będąc wikariuszem w Rokitnicy, nieraz jechał autobusem do Zabrza „taką, wydawało mi się, dosyć egzotyczną drogą, przez dosyć egzotyczne miejsce”. Nie przypuszczał, że po ponad trzydziestu latach jako biskupowi przyjdzie mu ustanawiać tu pierwszą parafię po objęciu diecezji gliwickiej. Skąd się wzięło to miejsce? – W latach 70. zaczęło tu powstawać osiedle, budowane przy kopalni „Pstrowski”, która ma swoją bardzo bogatą historię – mówi ks. Tomasz Sękowski. – W 1980 roku ks. Wolfgang Hutka, który został proboszczem w parafii Wniebowzięcia NMP w Biskupicach, zorientował się, że na jej terenie ma potężne osiedle, z blisko 3 tysiącami ludzi, zupełnie nieobjętymi duszpasterstwem. Pochodzili właściwie z całej Polski. Była grupa autochtonów, ale byli też ludzie, przede wszystkim mężczyźni, którzy przyjechali z różnych stron, żeby pracować w kopalni. Oni mieszkali najpierw w hotelach robotniczych. W połowie lat 70. zaczęto budować bloki i z czasem powstało właśnie to osiedle Młodego Górnika – opowiada. W siermiężnej PRL-owskiej rzeczywistości stał się jednak cud. W 1981 roku ówczesny dyrektor kopalni „Pstrowski” przekazał parafii biskupickiej budynek po tzw. domu kultury. I tak powstał nieduży, ale zupełnie wystarczający na potrzeby mieszkańców kościół św. Barbary.

    Prezent na Mikołaja

    Na początku przez trzy lata mieszkali tutaj oddelegowani do pracy na osiedlu wikariusze parafii Wniebowzięcia NMP: ks. Józef Pilarski, a po nim ks. Jacek Potempa. Razem z mieszkańcami zaadaptowali budynek na kościół. W 1984 roku ks. Potempa został przeniesiony do Cisowej koło Kędzierzyna-Koźla i odtąd na osiedle dojeżdżali księża z Biskupic. – W zeszłym roku w lipcu pomagałem w odprawianiu tu Mszy. W ciągu tych czterech tygodni myślałem sobie, że tutaj jest naprawdę bardzo fajne miejsce – wspomina ks. Tomasz Sękowski. Z obecnym proboszczem ks. Janem Matyskiem nazywają to miejsce „naszym ulubionym osiedlem”. Postanowili też zadziałać, żeby uczynić je samodzielną parafią. Najpierw ks. Tomasz, nie rezygnując z pracy kapelana więziennego, został wikarym w parafii Wniebowzięcia NMP, z prawem zamieszkania przy kościele św. Barbary. Było to możliwe, bo budynek składa się z trzech części: właściwego kościoła, sali po lewej stronie i pomieszczenia po prawej. Mieszka tutaj już od 6 grudnia zeszłego roku i niekiedy żartuje, że osiedle dostało go na Mikołaja. Ponieważ eksperyment duszpasterski się powiódł, biskup gliwicki po roku erygował samodzielną parafię. Osiedle Młodego Górnika – jak podkreśla nowy proboszcz – staje się pomału osiedlem emerytowanego górnika. Kopalnię „Pstrowski”, wokół której budowano domy, zamknięto, a nowy zakład górniczy „Siltech” zatrudnia znacznie mniej ludzi. Wiele osób musiało szukać innej pracy, a niektórzy po prostu już się zestarzeli. Ale życie toczy się dalej, przy czym nikt nie potrafi przewidzieć, co będzie w przyszłości. – Nowemu proboszczowi życzymy wszystkiego, co najlepsze, ale nade wszystko, by ukochał tę wspólnotę. By czuł się razem z wami, moi kochani, tym, który będzie znakiem realizowania się wielkich rzeczy – powiedział bp Jan Kopiec w dniu erygowania parafii.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół