• facebook
  • rss
  • Król w namiocie wroga

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 38/2013

    dodane 19.09.2013 00:00

    Uczestnicy wernisażu czuli się, jakby sami bronili pod Wiedniem chrześcijańskiej Europy przed islamską inwazją.

    Podczas gdy w mediach wybrzmiewają jeszcze echa premierowego spektaklu „Jan III Sobieski” w Tarnogórskim Centrum Kultury, na dwa dni przed finiszem marszu na Kahlenberg śladami odsieczy wiedeńskiej oraz w dzień inaugurujący Gwarki Tarnogórskie, 6 września, tamtejsze muzeum udostępniło wystawę „Wiwat Jan III Sobieski. 330 lat Wiktorii Wiedeńskiej”. Huk wystrzałów, krzyki walczących i rannych, dramatyczne dudnienie bębnów...

    Nie ma się czego bać, to nie relacja specjalnego korespondenta z wojny domowej w Syrii, lecz atmosfera w namiocie tureckiego wezyra, na wzór którego została ustylizowana sala, gdzie odbywa się multimedialny pokaz. Bardziej niż w zwiedzaniu muzealnych eksponatów widzowie biorą udział w widowisku, czując się, jakby sami niemal uczestniczyli w spektakularnej obronie chrześcijańskiej Europy przed islamską inwazją. Uroczyste otwarcie z udziałem przedstawicieli władz państwowych i samorządowych rozpoczęło się czterema utworami opartymi na tekstach tarnogórskiego pisarza Jana Drechslera, w awangardowej, rapowanej aranżacji. Trio – podzielone na role Jana III Sobieskiego, królowej Marii Kazimiery i narratora – śpiewało m.in. o miłości króla do żony. Podobnie jak wcześniejszy spektakl upamiętniający 330. rocznicę pobytu Sobieskiego w Tarnowskich Górach w drodze na Wiedeń, również wystawa koncentruje się na relacjach władcy z rodziną wobec zbliżającego się zagrożenia. Poza ekspozycją, na którą składają się tzw. sobiesciana – rozmaite artefakty związane z postacią króla należące do zbiorów własnych muzeum – każdy zwiedzający może przez naciśnięcie jednego guzika uruchomić animację dźwiękową, prezentowaną na ekranie, który w otoczeniu orientalnych tkanin wygląda dość modernistycznie. – To prawdopodobnie pierwsza tego typu wystawa w śląskim muzealnictwie – zapewniali podczas inauguracji organizatorzy. Po ponownym zapaleniu świateł widzowie mogą oglądać portrety Sobieskiego, cenne medale wybijane dla uczczenia zwycięskiej bitwy czy autentyczną broń i zbroję husarską.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół