• facebook
  • rss
  • Radykalne wybory

    dodane 12.09.2013 00:00

    W tym samym dniu o tej samej godzinie rozpoczęła się Eucharystia, połączona ze ślubami zakonnymi kamilianów i klaretynów.

    To nie był przypadek, bo 8  września – święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – jest dniem składania profesji zakonnej w niejednym zgromadzeniu. W naszej diecezji uroczystość odbyła się w Taciszowie i Paczynie, bo w tych miejscowościach znajdują się nowicjaty kamilianów i klaretynów. Śluby w Taciszowie przyjmował o. Arkadiusz Nowak, prowincjał Polskiej Prowincji Zakonu Posługujących Chorym, popularnie zwanym kamilianami, od założyciela – św. Kamila de Lellis, żyjącego w Italii na przełomie XVI i XVII wieku.

    Pierwsze śluby po roku nowicjatu złożyli: Tomasz Ciesielski z Kołobrzegu, Grzegorz Piskorz z Trzciany k. Bochni, Eluard Brudo Anselme Rakotozafy i Jean Martial Randrianandrasana, obaj z Madagaskaru. Profesję wieczystą złożyli Christian Fidelis Andrianarisoa z Madagaskaru, Mariusz Banaszek z Grodziska Mazowieckiego i Michał Bronkiewicz z Zębowic. Śluby na okres roku odnawiali także inni bracia, będący w trakcie formacji. Kamilianie oprócz tego, że ślubują życie w czystości, posłuszeństwie i ubóstwie, zobowiązują się do tego, że będą służyć chorym nawet z narażeniem życia. W homilii o. Arkadiusz Nowak mówił, że cechą kamilianów jest to, że nie mogą być bierni, mają być aktywnymi zakonnikami i pomagać tym, którym inni może mniej chcą pomagać, a są to ludzie chorzy na różne choroby, w tym również te cywilizacyjne. Podkreślił, że znacznie łatwiej jest pełnić uczynki miłosierdzia względem duszy niż ciała, a oni mają pełnić jedne i drugie. – Życie konsekrowane, które wybraliście świadomie, ma Wam w tym pomóc, aby realizując charyzmat św. Kamila, trudny w dzisiejszej rzeczywistości, zbliżać się do świętości i do samego Boga – mówił do profesów. Zwrócił uwagę na wierność w powołaniu, trud wzajemnego znoszenia się w rodzinie zakonnej, realizowanie siebie w swoich pasjach, potrzebę modlitwy o mądrych i roztropnych przełożonych i współbraci. – Zakładamy, że każdy z Was ma swoje życie zakonne tak ukształtować, tak przez nie przejść, aby, służąc drugiemu człowiekowi, również odczuwał z tego własną satysfakcję. Nie ma bowiem dobrego pracownika z niewolnika. Nie jest więc roztropne wysyłanie zakonnika do takiej służby, której pełnić nie chce lub nie może z różnych względów – podkreślił o. Arkadiusz Nowak. Zaznaczył przy tym, że składając śluby, zakonnicy nie mogą wybierać, ale mają służyć wszystkim, do których Bóg ich pośle i którzy od nich tej służby oczekują. Według niego w życiu kamilianina ważne są też wolność od uprzedzeń, empatia, współpraca ze świeckimi. W Paczynie śluby klaretynów przyjmował o. Krzysztof Gierat, prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów. Uroczystość odbyła się w kościele św. Marcina Biskupa. Trzy krzesła przed prezbiterium przeznaczone były dla ślubujących tego dnia przyszłych misjonarzy. Dwaj neoprofesi – Tomasz Lisowski i Zbigniew Ziętek, którzy w ostatnim czasie dojrzewali do swojej decyzji w domu zakonnym przy parafii – zgodnie z radami ewangelicznymi zobowiązali się w ślubach czasowych do zachowania czystości, ubóstwa i posłuszeństwa przez rok. Natomiast kleryk Bartłomiej Bednarek odnowił swe śluby złożone przed rokiem. Ojciec Krzysztof Gierat podkreślał konieczność pozdrowienia Maryi wynikającą z potrzeby klaretyńskiego serca. – Jezus powołuje do nowego życia, radykalnego i niełatwego w dzisiejszych czasach – mówił w homilii. – Kultura chwili wymaga odważnego świadectwa, zwłaszcza dla ludzi młodych, którzy boją się podejmować powołanie w życiu małżeńskim czy duchownym. Świat potrzebuje prorockiego ukazywania pierwszeństwa Boga. By wasze serca mogły otworzyć serca innych – zachęcał przyszłych kapłanów. Misjonarze klaretyni działają w ponad sześćdziesięciu krajach, by w duchu założyciela zgromadzenia – Antoniego Maríi Clareta – głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie w najodleglejszych zakątkach świata. Wobec zbliżającej się rocznicy beatyfikacji klaretyńskich męczenników, o. Gierat zaznaczył, że misjonarz musi być wzorem wszelkich cnót, o których świadczy nie tylko słowami, ale przede wszystkim czynami. Już niebawem przed takim wyzwaniem staną neoprofesi. Więcej informacji i galeria zdjęć na: gliwice.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół