Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Pątnicy w siodle

Przy kaplicy Matki Bożej Bolesnej koniarze uczestniczyli w dziękczynnej Eucharystii.

Upały nie zniechęciły śląskich pielgrzymów. 28 lipca po raz czwarty miłośnicy i hodowcy koni wyruszyli z Toszka w stronę wsi Wiśnicze. Tam, w przysiółku zwanym Goj, uczestniczyli we Mszy św., którą odprawił ks. Rafał Przybyła, inicjator i przewodnik konnej pielgrzymki. – To wy jesteście tymi, którzy tworzą naszą wspólnotę. Bez was nie byłoby tej pielgrzymki. Jesteśmy tutaj, aby uczyć się wrażliwości na potrzeby innych i kształtować w sobie gotowość do niesienia pomocy – powiedział w czasie kazania. Pielgrzymowanie ma dla okolicznych koniarzy duże znaczenie.

Procesja pozwoliła im nie tylko zjednoczyć się, ale także odpocząć od codziennej pracy. Choć dziś św. Huberta częściej łączy się z gonitwą za lisem i zabawą, to pielgrzymka przyniosła uczestnikom spokój i wyciszenie. – Wyjeżdżając w teren, pamiętajmy o Panu Bogu. Czyńmy znak krzyża nie tylko na sobie, ale błogosławmy również konie – zachęcał ks. Przybyła.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy