• facebook
  • rss
  • Warto chodzić do Babci

    dodane 11.07.2013 00:00

    O tradycji, uroku miejsca i przekazywaniu intencji z Damianem Pelczarskim, twórcą strony internetowej poświęconej pieszej pielgrzymce z Gliwic na Górę Świętej Anny, rozmawia Klaudia Cwołek.

    Klaudia Cwołek: Pamięta Pan swój pierwszy pobyt na Górze Świętej Anny?


    Damian Pelczarski: – Nie jestem w stanie tego pamiętać, ponieważ miałem wtedy zaledwie dwa tygodnie.


    Pielgrzymowanie to Pana tradycja rodzinna?


    Pielgrzymowanie można rozumieć w dwojaki sposób. Samochodem moja rodzina jeździła na Górę Świętej Anny odkąd pamiętam. Czasami bardzo spontanicznie rano w niedzielę się wyjeżdża, żeby zdążyć na Mszę i wieczorem wrócić. Natomiast pieszo chodzę stale od 1997 roku, od wakacji przed ósmą klasą. W kościele wisiał plakat z informacją o pielgrzymce i postanowiłem, że idę. Ledwo doszedłem, bo nie byłem dobrze przygotowany.


    To było i ciągle jest jednodniowe przejście.


    W piątek idziemy cały dzień, w sobotę i niedzielę uczestniczymy w obchodach kalwaryjskich i w poniedziałek powrót też jest pieszo. Dla mnie pielgrzymka to jest po pierwsze radość, której nie da się opisać, z tego, że się poszło tam i z powrotem. Motywujące jest też to, że ludzie już od Brzezinki witają wracających pielgrzymów z kwiatami. Ta tradycja wprawdzie zanika, ale jest to podziękowanie Panu Bogu za błogosławieństwo, które pielgrzymi przynoszą do Gliwic.


    Kiedy Pan wpadł na pomysł, żeby przygotować stronę internetową poświęconą pielgrzymce?


    Gdy proboszcz parafii Wszystkich Świętych zaproponował mi, żebym został przewodnikiem pielgrzymki. Strona powstała około siedem miesięcy temu i powoli się rozwija. Nie jest to strona profesjonalna, bo bazuję na darmowym serwerze i przez to nie mam wpływu na reklamy, które są wyświetlane, co jest dużym mankamentem. Obecnie kompletuję zdjęcia z pielgrzymki, staram się je ściągnąć od różnych osób. Najstarsze, jakie mam, pochodzi z 1932 roku i przedstawia pielgrzymów na Górze Świętej Anny.


    Jak Pan zdobył to zdjęcie?


    Otrzymałem je od państwa Szydłów. Ich rodzina pielgrzymuje z pokolenia na pokolenie.


    Dla Pana Góra Świętej Anny to szczególne miejsce?


    Często tam bywam, dużo czasu spędziłem i chętnie wracam.


    Dlaczego akurat tam, a nie na przykład na Jasną Górę, gdzie też wiele ludzi ze Śląska jeździ?


    Ale to nie jest Góra Świętej Anny, gdzie nie ma takiego ciągłego gwaru i szumu. Na Górze Świętej Anny, kiedy pielgrzymi wyjadą, jest cisza. Na dużych odpustach kalwaryjskich po Sumie wystarczą czasem dwie godziny, żeby zapanował spokój.


    A sama św. Anna też przyciąga?


    Franciszkanie, gospodarze sanktuarium, podkreślają, że do niej przychodzi się jak do babci i to oddziałuje na ludzi. Bo gdzie może być lepiej jak u babci? Każdy idzie przeważnie z jakąś intencją i kiedyś usłyszałem, że nie po to, by ją przedstawić samemu Panu Jezusowi, ale właśnie Jego Babci, a ona na pewno przekaże ją swojemu Wnukowi. Tę wiarę wyraża figura św. Anny Samotrzeciej, trzymającej na jednej ręce Matkę Boską, a na drugiej Pana Jezusa. Na Górze Świętej Anny osobiście przeżyłem kilka ważniejszych wydarzeń w moim życiu. Tam też działa duszpasterstwo młodzieży, gdzie zacząłem jeździć, bo jest tam całkiem inna atmosfera.


    Jak Pan chce rozwijać stronę internetową o pielgrzymce, czego oczekuje od samych pielgrzymów?


    Stworzyłem listę mailingową pielgrzymów i wysyłam informacje z prośbą o przysyłanie zdjęć. W przypadku starych fotografii najlepiej, żeby to były skany, bo chcę stworzyć z nich archiwum cyfrowe. Na stronie umieszczona jest też kronika pielgrzymki, pisana od lat przez Marię Gryszczyk. Strona ma być również informatorem dla pielgrzymów i mam nadzieję, że będzie ciągle się rozwijać. Ale przede wszystkim zapraszam do pójścia z nami, żeby doświadczyć radości pielgrzymowania i uroku św. Anny.


    Pieszo...


    246. Gliwicka Piesza Ślubowana Pielgrzymka na Górę Świętej Anny odbędzie się od 16 do 19 sierpnia. Rozpoczęcie Mszą św. w piątek o 5.00 w kościele Wszystkich Świętych, po której nastąpi wyjście. Sobota i niedziela to dni obchodów kalwaryjskich na Górze Świętej Anny. Powrót pieszo w poniedziałek ok. 19.00.
Obowiązkowe zapisy: e-mail: naswanne@gmail.com lub tel. 726 349 375 (Damian) lub (32) 230 83 48 (probostwo parafii Wszystkich Świętych). W tym samym czasie idzie oddzielny nurt pielgrzymki z Sośnicy. Strona internetowa www.naswanne.pl.tl zawiera m.in.: przydatne informacje o pielgrzymce i Górze Świętej Anny, poradnik pielgrzyma i śpiewnik.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół