• facebook
  • rss
  • Przebywaliśmy ze świętym

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 24/2013

    dodane 13.06.2013 00:00

    Ks. Franciszek Blachnicki prowadził tam 59 lat temu pierwsze rekolekcje oazowe dla ministrantów. Nikt wtedy nie podejrzewał, że właśnie rozpoczyna się tak wielkie dzieło.

    Rekolekcje odbywały się w budynku, gdzie dawniej mieściła się szkoła. 8 czerwca odsłonięta została tam pamiątkowa tablica. Na uroczystość przyjechali członkowie Ruchu Światło–Życie z diecezji gliwickiej, ale również archidiecezji katowickiej i częstochowskiej oraz diecezji opolskiej i sosnowieckiej. Była też siostrzenica sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. – W tak niepozornych miejscach zaczynają się wielkie dzieła – powiedział ks. Marek Olekszyk, moderator diecezjalny ruchu. – Chcemy dziś podziękować za to, że ks. Blachnicki, szukając dróg rozbudzenia wiary, był otwarty na tak odważne kroki.

    W przygotowaniu tej pierwszej oazy pomagał Andrzej Bulanda. Miał wtedy 16 lat. – To był człowiek z taką charyzmą, że nie można mu było niczego odmówić. Jak coś trzeba było zrobić, to się robiło. Nie było słów: nie mam czasu, nie chce mi się – mówi o ks. Blachnickim. – On ukształtował nas duchowo na całe życie. Kiedy znalazł się szpitalu z gruźlicą, już po wielu przejściach, mój ojciec, który był lekarzem, powiedział do nas: pamiętajcie, o nim będzie kiedyś głośno. Na uroczystość do Bibieli przyjechało też dwóch uczestników tej ministranckiej oazy. Jerzy Bindacz był wtedy najmłodszy, miał 7 lat. Tuż przed wyjazdem ks. Blachnicki zaproponował mu, żeby został ministrantem i był nim aż do matury. – Był bardzo staranny w podejściu do liturgii. Bardzo mocno ją przeżywał. I wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Zawsze widziałem go z brewiarzem – wspomina. Do dziś w swojej parafii jest lektorem i kantorem oraz prezesem parafialnego oddziału Akcji Katolickiej. Ministrantem u ks. Blachnickiego był też Henryk Nawrat. – Pierwsza Msza była już o szóstej, a w kościele trzeba było być wcześniej, żeby się przygotować – mówi. Wspominają Pasję według św. Jana wystawianą w kościele, wtedy zupełnie nowatorskie przedsięwzięcie. Chociaż w parafii św. Jerzego w Rydułtowach ks. Blachnicki był proboszczem krótko, w latach 1953–1954, to do dziś jego dawni ministranci spotykają się w rocznicę jego śmierci. Mówią, że mieli zaszczyt przebywać ze świętym człowiekiem. Ks. Adam Wodarczyk, moderator generalny Ruch Światło–Życie, przypomniał, że oaza odbywała się w trudnych dla Kościoła latach 50. Zorganizowanie takich rekolekcji było wyrazem odważnej wiary, w dodatku bez wystarczających środków materialnych. Przytoczył też badania z 2008 roku przeprowadzone przez jedną z pracowni, z których wynika, że na przestrzeni 50 lat przez Ruch Światło–Życie przewinęło się ponad 2 miliony osób. Ks. Wodarczyk przypomniał też słowa ks. Blachnickiego wypowiedziane na dwa miesiące przed śmiercią, podczas ostatniej nauki ostatnich rekolekcji, które głosił. – Powiedział wtedy, że patrząc na całą dynamikę Ruchu, można stwierdzić, że z całą pewnością będzie on w pełni dojrzały do realizacji swojego zadania na początku XXI wieku. Jeżeli on to powiedział, to jest to dla nas wskazanie do ożywiania Kościoła w naszych czasach. Zobowiązanie do tego, abyśmy jako duchowi spadkobiercy odważnie podejmowali jego drogę – zauważył. Eucharystii w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej przewodniczył bp Jan Kopiec. Przypomniał, że czasem w przeszłości, jako ludzie wierzący, odpłacaliśmy wrogom tym samym, to znaczy oporem i wskazywaniem ich słabości. – Takie dzieła nie utrzymują się i one nie przetrwały. Natomiast propozycja, jaką zostawił nam sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, to coś pozytywnego, to budowanie i wzmacnianie od wewnątrz. I takie dzieło przetrwa – powiedział biskup gliwicki. Spotkanie było też rozesłaniem przed letnimi rekolekcjami. W tym roku odbędzie się 16 turnusów, 10 dla dzieci i młodzieży oraz 6 dla członków Domowego Kościoła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół