• facebook
  • rss
  • Pomoc w Jego mocy

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 23/2013

    dodane 06.06.2013 00:00

    – Nie musisz być idealny, jak wszyscy od ciebie wymagają. Za co kocham mojego Pana? Za to, że mogę być tym, kim jestem – przekonywała ze sceny s. Anna Bałchan.

    To był pierwszy wieczór uwielbienia „W górę serca” w Lublińcu. W Boże Ciało, 30 maja, na rynku odbył się koncert, a najważniejszym momentem spotkania była modlitwa przed Najświętszym Sakramentem, wniesionym w procesji na scenę. Wieczór prowadziły s. Anna Bałchan, która jest prezesem Stowarzyszenia PoMOC dla Kobiet i Dzieci im. Maryi Niepokalanej, oraz Magda Anioł. Towarzyszyły im ich zespoły oraz kwartet smyczkowy Altra Volta i zespół wokalny, który powstał specjalnie na ten wieczór. – Cokolwiek w życiu by nam się nie wydarzyło, Bóg nigdy się nami nie znudzi. To fakt, który jest nie do podważenia.

    On daje wolność. Z Nim można być wolnym od więzienia, od uzależnienia, bo przychodzi ze swoim uzdrowieniem – przekonywała s. Anna. W Stowarzyszeniu „PoMOC” (www.po-moc.pl), które istnieje od ponad 10 lat, pracuje z ofiarami przemocy, handlu ludźmi i prostytucji. Prowadzą pomoc przez internet, dyżury streetworkerskie, punkt konsultacyjny, gdzie można spotkać się ze specjalistami. Jeśli sytuacja tego wymaga, dają schronienie w ośrodku, a potem pomagają w usamodzielnieniu się. Prowadzą też szkolenia dotyczące współczesnych form niewolnictwa. – Na co dzień pracuję wśród tych kobiet, ofiar przemocy domowej, i ich dzieci. Również ofiar handlu ludźmi, ponieważ tu, w Polsce, i za granicą człowiek próbuje zarabiać na drugim człowieku, na jego biedzie, na jego braku miłości, na wszystkim, na czym da się zarobić. I my nie zgadzamy się na takie używanie, na pracę niewolniczą, a problem dotyczy i Polski, i zagranicy – mówiła ze sceny. Grupa teatralna z Zakładu Karnego w Lublińcu przedstawiła spektakl, do którego scenariusz napisało samo życie, bo jedna z byłych osadzonych opisała w nim własną historię. – Najczęściej pakujemy się w różne kłopoty, ponieważ tak bardzo pragniemy być kochani i wydaje nam się, że można tak na skróty. W tym ogromnym pragnieniu tylko Bóg może przytulić i tę dziurę ozonową wypełnić, zamknąć – powiedziała s. Bałchan. W czasie adoracji Najświętszego Sakramentu zebrani na lublinieckim rynku oddawali Panu wszystkich potrzebujących tego przytulenia, modlili się za miasto i grupę rowerzystów z Niniwa Team, którzy jadą z Kokotka na Syberię w intencji Polski. Magda Anioł w czasie koncertu dzieliła się swoim doświadczeniem życia wiarą w małżeństwie. – Jeżeli dwoje ludzi decyduje się być razem, to tylko i wyłącznie moc Pana Jezusa i dobra wspólnota pomagają przetrwać. Nic innego nie jest gwarancją tego, że małżeństwo nie rozsypie się. Bez Niego nie ma mocnych. Na wszystkie trudy, nasze wady, pychę, na to wszystko, co jest prozą życia, wystarczy nam tej miłości, jeżeli będziemy czerpać ze Źródła nieustającego – powiedziała. W czasie koncertu na rynku przez cały czas obecne były osoby, z którymi można było porozmawiać o Bogu i poprosić o modlitwę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół