• facebook
  • rss
  • Nie tylko o książce

    ks. Waldemar Packner


    |

    Gość Gliwicki 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    – Jedni po jej przeczytaniu się nawrócili, inni 
powiedzieli, że nie kupią nic więcej, co napiszę 
– powiedział znany dziennikarz.

    Szymon Hołownia przyjechał promować swoją najnowszą książkę „Last minute. 24 h chrześcijaństwa na świecie”. Wcześniej miał spotkać się z dziennikarzami, jednak z powodu korków spóźnił się. Spotkanie przełożył na czas po Mszy. – Dziś nie byłem na Eucharystii, a to dla mnie najważniejsze – powiedział.
Kościół był wypełniony po brzegi, a wierni pytali nie tylko o książkę, ale o jego odważne dawanie świadectwa.

    – Trudna jest dla mnie świadomość, że wielu nawróciło się po moich książkach, a nie znam nikogo, kto by się nawrócił, patrząc na moje życie – przyznał dziennikarz.
Mówiąc o Kościele, stwierdził, że jest on żywy i dynamiczny, choć nie z europejskiej perspektywy. – Życia nie starczy, by się temu nadziwić. Pisząc książkę, objechałem pół świata, zobaczyłem małe, ale prawdziwe wspólnoty wiary. Kościół 
w Polsce nie może kręcić się tylko wokół swoich problemów. Gdy patrzy się z szerszej pespektywy, wydają się one śmiesznie małe – powiedział Hołownia. Mówiąc o potrzebie dawania świadectwa, stwierdził, że jako chrześcijanie 
mamy tak żyć, aby inni nam zazdrościli – wiary, radości i optymizmu.
Spotkanie prowadził ks. Krzy-
sztof Misiura, wikary w strzybnickiej parafii. – Cieszę się, że pomiędzy rekolekcjami we Wrocławiu a programem telewizyjnym w Warszawie Szymon Hołownia spotkał się z nami. Świadectwo wiary znanych ludzi buduje i motywuje – powiedział ks. K. Misiura.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół