• facebook
  • rss
  • Czas wyruszyć z domu

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 39/2012

    dodane 27.09.2012 00:00

    Klub Mamuśki. – Najtrudniejszy był brak ludzi. Jestem bardzo towarzyska, a w pewnym momencie jedyną osobą rozmawiającą ze mną był Antoni, który specjalnie nie rozmawiał – mówi Magdalena Głowala.

    Mieszka tu od 5 lat, od kiedy wyszła za mąż. Jestem już tutejsza – stwierdza, a znajomi zauważają, że zamiast „u nas, we Wrocławiu”, zaczęła mówić „u nas, w Gliwicach”. Najnowszym przedsięwzięciem, które jeszcze bardziej stopiło ją z gliwicką rzeczywistością jest działający od pół roku klub dla mam. Z koleżankami z wrocławskiej polonistyki mniej więcej w tym samym czasie urodziły pierwsze dziecko. Jedna z nich, Elżbieta Woźniak-Łojczuk, którą nazywają matką założycielką, wpadła na pomysł Klubu Mamuśki dla kobiet w podobnej sytuacji życiowej. Mających dzieci i w związku z tym takie same radości i problemy. A jednym z nich jest brak towarzystwa. – Po studiach kontakt nam się trochę rozluźnił, potem odnalazłyśmy się na Facebooku, gdzie one zaczęły opisywać swoje działania, zapraszały inne mamy do klubu, a ja im kibicowałam. Twierdząc, że we Wrocławiu takie przedsięwzięcia się udają, a tutaj pewnie nie bardzo – mówi Magdalena Głowala. – W pewnym momencie dziewczyny zaproponowały mi: „Jak chcesz, to bierz logo, nazwę i zacznij działać, stwórz filię w Gliwicach”. One ruszyły wiosną 2011 roku, a ja rok później – wspomina.

    W parku, pubie i herbaciarni

    – Takich miejsc jak nasze jest niewiele. Większość to kluby dla mam z dzieckiem, gdzie maluchy się bawią, a one w tym czasie piją kawę i rozmawiają. A my robimy inaczej. Mamy zostawiają dzieci z tatą, przychodzą same i mają czas tylko dla siebie. Żeby odpocząć też od dzieci, chociaż i tak najczęściej to one są głównym tematem rozmów – tłumaczy Magda Głowala. – Bardzo brakowało mi takich wyjść wieczorem, żeby porozmawiać przy kawie czy herbacie i żeby tematem wiodącym niekoniecznie były wszystkie problemy świata. Brakowało mi takich spotkań – nie w dresie na szybko, przy piaskownicy – ale na zasadzie specjalnego „wyruszenia z domu” – mówi. Pomysł okazał się trafiony, bo zaraz po Wrocławiu i Gliwicach zaczęły się pojawiać kolejne miejsca, gdzie powstawały kluby – Dzierżoniów, Nysa, Oleśnica, wkrótce będzie oddział w Poznaniu. Spotkania odbywają się raz w miesiącu. Na każdym jest jakiś ekspert, np. makijażystka, fryzjerka czy stylistka. Były warsztaty robienia biżuterii i fotograficzne. Przy takich okazjach można wrócić do swoich pasji, sięgając po zapomniany, schowany głęboko aparat fotograficzny czy przekonać się, że oryginalną, a do tego tanią, biżuterię można zrobić samemu. Planują spotkania z osobami radzącymi, jak gospodarować czasem, pieniędzmi, z dietetykami żywienia dzieci i rodziny. – Jesteśmy otwarte na wiedzę. Czekamy na każdą mamę – z jedynakiem, dwójką, trójką dzieci, ale również te w ciąży, dopiero oczekujące dziecka. Skontaktować można się przez stronę internetową i Facebooka. Warto dodać, że spotkania są darmowe – zachęca Magda Głowala. I dodaje: – Mamy siedzą w domach, a urlopy macierzyńskie i wychowawcze czasami bywają zabójcze dla sfery towarzyskiej. Wiele z nich jak utknęło w czterech ścianach przed paroma laty, tak są w nich do tej pory i ciężko je wyciągnąć. Dlatego staram się w jakiś sposób do nich dotrzeć – mówi. Na razie nie mają stałego miejsca, za każdym razem spotkania są gdzie indziej. W restauracjach, pubach, w sklepiku z biżuterią, w herbaciarni... A nawet w parku Chopina – tam miały warsztaty fotograficzne na kocach rozłożonych na trawie. Magda była wtedy dwa tygodnie po porodzie, ale zabrała ze sobą maleńkiego Adasia i była na spotkaniu. Cały czas pojawia się w ich grupie ktoś nowy, zwykle na spotkanie przychodzi około dziesięć mam. We Wrocławiu liczba sięga czterdziestu, mają już dwa spotkania w miesiącu i na jedno z nich zabierają ze sobą dzieci, żeby też poznały się ze sobą.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół