• facebook
  • rss
  • Ostatnie zaliczenie

    Ks. Michał Klementowicz

    |

    Gość Gliwicki 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:00

    W czasie pobytu w opactwie studenci wykonali pięć różnych prac inspirowanych zabytkowym obiektem i otaczającym go parkiem.

    Wpierwszej połowie lipca na terenie Starego Opactwa w Rudach swoje umiejętności prezentowali młodzi artyści z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu. – Wszyscy studenci już dawno zapomnieli o sesji, a my jeszcze mieliśmy „ostatnie zaliczenie” – tłumaczy dr Kazimierz Frączek, pracownik Instytutu Sztuki przy PWSZ.

    Ostatni egzamin

    Prace z motywami Starego Opactwa są dla studentów ostatnim kolokwium drugiego semestru nauki. Na miejsce pleneru wybrano Rudy, bo – jak mówi dr Frączek – należało wprowadzić młodych twórców w przestrzeń sakralną. – Dziś artystom często trudno odnaleźć się w takich miejscach jak klasztor czy kościół. Chcemy w ten sposób sprowokować studenta do zachowania godności miejsc świętych – tłumaczy wykładowca. W poprzednich latach studenci raciborskiej PWSZ mieli już okazję zmierzyć się z obiektami kultu. Miejscem ich pracy artystycznej były m.in. raciborskie świątynie: św. Mikołaja oraz NSPJ. Drugim z prowadzących rudzki plener jest prof. Kazimierz Cieślik z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Jak podkreślają wykładowcy, celem ich pracy jest potrzeba towarzyszenia młodym. – Nikt z nas nie jest prorokiem. W tym miejscu pragniemy podprowadzić studentów pod pewną genialną koncepcję zawartą w obiekcie – tłumaczy dr Frączek. – Poza tym wciąż chcemy ich uczyć przenikania się elementów profanum, tzn. obecności człowieka dotykającego świętości konkretnych miejsc – dodaje prowadzący. Wymiaru profanum studenci doświadczają również, uczestnicząc w plenerach w miejscach typowo świeckich. W poprzednich latach powstawały prace inspirowane m.in. raciborskim zamkiem czy też wybranymi obiektami w Kuźni Raciborskiej.

    Efekty na piątkę

    – Trudno jest poddawać ocenie prace artystyczne. Niemniej indeks domaga się konkretnej skali ocen. Staram się jednak przede wszystkim dostrzec pomysł i zaangażowanie – tłumaczy dr Kazimierz Frączek. – W całości bardzo wysoko oceniam powstałe prace – wyjaśnia prowadzący. W obowiązkowym plenerze w dwóch pięciodniowych sesjach wzięło udział 20 studentów. Młodzi twórcy bardzo niechętnie wypowiadają się na temat swoich prac. – Trudności jest wiele. Mamy problemy z wybraniem właściwych elementów. Obiekt jest interesujący, można byłoby malować całe wakacje – zauważa z uśmiechem Karolina Waliczek, jedna z uczestniczek pleneru. Prowadzący podkreślają, że sama sztuka może być afektem. To znaczy łatwo się w niej pogubić. – W podejściu do miejsc świętych nieodzowna jest moja wiara – podkreśla dr Frączek. Sam nie ukrywa, że w rozumieniu miejsc sakralnych bardzo pomogło mu doświadczenie dwudziestoletniej formacji w ruchu neokatechumenalnym. W czasie zajęć powstały zarówno prace obejmujące tematyką elementy wnętrza opactwa, jego architekturę zewnętrzną, jak i obrazy inspirowane rudzkim parkiem. Efektem końcowym pleneru studentów będzie skatalogowanie wszystkich prac. Najlepsze z nich znajdą się na wystawie, jaką będzie można obejrzeć w opactwie w październiku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół